Zajmująca 246. miejsce w rankingu WTA Dolehide pierwszy raz mierzyła się z Fręch, która plasuje się na 57. pozycji i była faworytką tego starcia. Polka rozpoczęła mecz od przełamania, lecz później przegrała gem przy swoim serwisie. Ponownie przełamała rywalkę na 3:2 i wygrała pierwszego seta 6:4.
Na początku drugiej partii Fręch wygrała trzy gemy z rzędu. Dolehide zniwelowała jednak stratę i doprowadziła do stanu 4:3 dla Polki. Tenisistka z Łodzi zachowała więcej zimnej krwi w końcówce i triumfowała 6:3. Mecz trwał godzinę i 31 minut.
"Mam stąd mnóstwo pięknych wspomnień. Zawsze z wielką przyjemnością wracam do Guadalajary. Caroline jest wymagającą przeciwniczką. Bardzo dobrze czuje się w tych warunkach. Jej serwis jest nieprzyjemny. Musiałam się do tego dostosować. W kolejnych meczach spróbuję pokazać swój najlepszy tenis i często zmieniać tempo gry" – powiedziała 28-letnia Fręch po awansie do czołowej ósemki.

Fręch w 2024 roku triumfując w Guadalajarze odniosła największy sukces w karierze. Z kolei przed rokiem odpadła w ćwierćfinale, a w latach 2022-23 – w 2. rundzie. O powtórzenie sukcesów nie będzie Polce łatwo, gdyż w tym roku w obsadzie turnieju są m.in. Ukrainka Marta Kostiuk, Amerykanka Iva Jovic czy Czeszka Sara Bejlek.
W ćwierćfinale rywalizacji deblowej Katarzyna Piter w parze z Amerykanką Quinn Gleason pokonały Catherine Harrison i Dalaynę Hewitt z USA 6:2, 7:5. W półfinale zmierzą się z japońsko-tajską parą Momoko Kobori/Peangtarn Plipuech.
Wynik meczu 2. rundy singla:
Magdalena Fręch (Polska, 7) – Caroline Dolehide (USA) 6:4, 6:3
Wynik ćwierćfinału debla:
Katarzyna Piter, Quinn Gleason (Polska, USA, 3) – Catherina Harrison/Dalayna Hewitt (USA) 6:2, 7:5.
