Dwa dni po zwycięstwie w finale z Amerykaninem Benem Sheltonem podczas ostatniego turnieju wielkoszlemowego sezonu, Alexander Zverev rozwiał wszelkie wątpliwości dotyczące swojego udziału w meczu przeciwko Chorwacji. W Halle/Westfalii, w sobotę i niedzielę, stawką będzie awans do turnieju finałowego z udziałem ośmiu najlepszych drużyn w listopadzie.
"Jesteśmy bardzo szczęśliwi, że Alexander przyjedzie do Halle na nasz mecz u siebie, mimo ogromnego zmęczenia fizycznego po tym wyjątkowym sezonie wielkoszlemowym i triumfie w US Open" – powiedział kapitan niemieckiej drużyny w Pucharze Davisa Michael Kohlmann. "To wspaniały sygnał dla naszej drużyny i niemieckich fanów tenisa". Zverev ma pojawić się na miejscu w czwartek.
Jeszcze w niedzielę Zverev nie był pewny swojego występu w Pucharze Davisa. Przyznał, że bardzo chce zagrać, ale jego sztab odradzał mu to po finale.
Ranking światowy jako kolejny wielki cel
Zverev ostatni raz zagrał dla Niemiec podczas Finals 2025, kiedy kadra Niemiec odpadła w półfinale z Hiszpanią. Na początku sezonu opuścił mecz pierwszej rundy z Peru w Dusseldorfie po wyczerpujących tygodniach i półfinale Australian Open w Melbourne.

Po Pucharze Davisa we wschodniej Westfalii 29-letniego zawodnika czeka bardzo intensywna końcówka sezonu, z szansą na osiągnięcie nowego celu w karierze: pierwszego miejsca w światowym rankingu, które obecnie zajmuje Włoch Jannik Sinner. Tenisista ten jest ostatnio kontuzjowany, więc Zverev nie jest już daleko od szczytu. Do tej pory jedynym Niemcem, który był liderem rankingu mężczyzn, pozostaje Boris Becker.
Po Halle Zverev wystąpi w Laver Cup w Londynie (25–27 września). To wydarzenie pokazowe, którego stałym uczestnikiem jest Zverev, zostało stworzone przez Rogera Federera. Oprócz startów w cyklu ATP, gdzie może zdobywać punkty do rankingu, Zverev zagra także w turnieju pokazowym "Six Kings Slam" z pulą kilku milionów dolarów, promowanym przez platformę streamingową Netflix, który odbędzie się w Rijadzie (Arabia Saudyjska) w dniach 21–24 października.
