Zverev spędził zeszłego lata kilka tygodni na Majorce w akademii Rafaela Nadala. Nie pojechał tam jednak na wypoczynek, ale na intensywny trening i po porady od Toniego Nadala. Chciał popracować nad swoją grą i nastawieniem oraz pozbyć się obaw, które w przeszłości ograniczały go w najważniejszych momentach. 14 miesięcy później sytuacja wygląda zupełnie inaczej. Niemiec ma na koncie dwa tytuły wielkoszlemowe, a po triumfie na US Open zalicza się do największych rywali Alcaraza i Sinnera.
Właśnie przemianę mentalną Zvereva podkreślił Toni Nadal w swoim felietonie dla dziennika "El País”. Jego zdaniem niemiecki tenisista po triumfie na US Open jest "innym graczem”. W przeszłości miał on, jak twierdzi, tendencję do zamierania w decydujących momentach, zwłaszcza w meczach pięciosetowych i pod presją podczas turniejów wielkoszlemowych. Teraz jest odwrotnie. Według Nadala Zverev potrafi pokazać się z najlepszej strony na największej scenie.
Jego zdaniem niemiecki tenisista zyskał niezbędną pewność siebie dzięki temu, że zaczął radzić sobie w kluczowych momentach. Toni Nadal przypomniał również o tegorocznej passie Zvereva w turniejach wielkoszlemowych, a przede wszystkim o finale Wimbledonu, w którym Zverev rozegrał bardzo wyrównany pojedynek z Sinnerem. Jego zdaniem właśnie takie mecze pokazują, że nie oglądamy już tego samego gracza, jakim był wcześniej.
Zwycięstwo w US Open były trener Nadala określił z taktycznego punktu widzenia jako prawdziwą lekcję. Podkreślił przede wszystkim serwis Niemca, umiejętność przeplatania agresywnych uderzeń z bardziej kontrolowaną grą z linii końcowej, a przede wszystkim radzenie sobie z nerwami. Jego zdaniem w kluczowych momentach Zverev nie czekał na błąd przeciwnika, lecz z pełnym przekonaniem dążył do zwycięstwa. "To zwycięstwo stanowi nowy impuls w karierze Zvereva i sądzę, że jeszcze bardziej zbliży go do jego dwóch największych rywali, Alcaraza i Sinnera” – stwierdził.
A co może nastąpić dalej? Toni Nadal ma jasność co do tego. Jego zdaniem Zverev powinien dążyć do pozycji numeru jeden na świecie, o którą obecnie walczy z Sinnerem. Ponadto Włoch do końca sezonu będzie musiał bronić dużej liczby punktów. Jednak według Nadala jeszcze ważniejsze od samego rankingu jest to, że Niemiec zaczyna zbliżać się pod względem wyników do dwóch najlepszych obecnie graczy.
