Przejdź do głównej treści

"Ciężko oglądać Zvereva". Griekspoor krytykuje zwycięzcę US Open po "przeciętnym" finale

Alexander Zverev i Tallon Griekspoor spotykają się po meczu French Open
Alexander Zverev i Tallon Griekspoor spotykają się po meczu French OpenPhoto by MARLEEN FOUCHIER / ORANGE PICTURES / DPPI VIA AFP

Holenderski numer dwa Tallon Griekspoor ostro skrytykował Alexandra Zvereva po jego triumfie w US Open, stwierdzając, że "ciężko się go ogląda" i krytykując poziom finału, mimo że Niemiec jest dwukrotnym mistrzem Wielkiego Szlema.

Griekspoor odpadł już w pierwszej rundzie US Open, przegrywając z późniejszym finalistą Benem Sheltonem, który pokonał Holendra w czterech setach. Gdy zobaczył, że Shelton awansował do finału i zmierzy się z Alexanderem Zverevem, miał już przeczucie co do przebiegu wielkiego finału turnieju.

"Tego się spodziewałem w starciu z Sheltonem. Bilans bezpośrednich spotkań już wcześniej wyraźnie przemawiał na korzyść Zvereva", powiedział Griekspoor w rozmowie z Ubitennis, po czym odniósł się krytycznie do poziomu gry.

"Uważam, że mecz był raczej przeciętny. Shelton grał bardzo nierówno i w każdym gemie oddawał dwa lub trzy punkty za darmo. Widać, jak pierwszy finał Wielkiego Szlema potrafi wpłynąć na zawodnika. Zverev nie zagrał wybitnie, ale świetnie serwował. Kluczowy był tie-break w drugim secie".

Griekspoor, były 21. tenisista świata, przyznał, że ciężko mu oglądać aktualnego numer dwa na świecie, zwłaszcza przez jeden element gry Zvereva.

"W tym samym czasie były transmitowane inne sporty, a ja po prostu mam problem z oglądaniem Zvereva. Szczególnie w tym turnieju, gdzie przed każdym serwisem odbijał piłkę 400 razy. To było naprawdę ekstremalne, ale ewidentnie mu pomogło. Może sam powinienem tak robić".

Griekspoor i Zverev spotkali się ostatnio w sierpniu tego roku, gdy Holender pokonał Zvereva w trzech setach podczas turnieju Masters w Montrealu.

"Zverev zawsze jest tym, który wchodzi do gry"

Zverev zakończył sezon z największą liczbą zwycięstw w Wielkim Szlemie, wygrywając French Open pod nieobecność Jannika Sinnera i Carlosa Alcaraza. Niemiec traci obecnie 1810 punktów do Sinnera w rankingu ATP, ale prowadzi w wyścigu do ATP Finals z dorobkiem 8650 punktów.

Przed rozpoczęciem azjatyckiej części sezonu Zverev wciąż ma szansę wyprzedzić Sinnera i zostać numerem jeden na świecie. Griekspoor jednak w to nie wierzy: "Absolutnie nie. Nawet jeden włos na mojej głowie w to nie wierzy".

Zamiast tego liczy, że Sinner i Alcaraz szybko wrócą do pełni formy, co według niego ograniczy szanse Zvereva.

"Mam nadzieję, że obaj bardzo szybko wrócą do najwyższej formy. Ale jeśli ta dwójka wypadnie z turnieju, Zverev zawsze jest tym, który wchodzi do gry. Wcale bym się nie zdziwił, gdyby zakończył karierę z czterema lub pięcioma tytułami Wielkiego Szlema".

Jeśli chodzi o Sheltona, Griekspoor uważa, że w ogóle nie powinien był awansować do finału US Open, ale Alcaraz nie był jeszcze w optymalnej dyspozycji.

"Alcaraz powinien go pokonać w ćwierćfinale, ale miał koszmarny tie-break w piątym secie. Potem Alcaraz schodził z kortu z uśmiechem. Odniosłem wrażenie, że to pokazało, jakie miał oczekiwania. Nie przyjechał na turniej w szczytowej formie. Myślę, że on i jego sztab już byli z tego zadowoleni".