Biało-czerwoni na antypody udali bez najwyżej notowanego z nich Huberta Hurkacza. Pod jego nieobecność liderem zespołu będzie Kamil Majchrzak, który pierwszego dnia rywalizacji spotka się z Jamesem Duckworthem. Kapitan reprezentacji Mariusz Fyrstenberg do gry deblowej desygnował Jana Zielińskiego i Karola Drzewieckiego, ale oni wyjdą na kort w niedzielę.
23-letni Kaśnikowski nie ukrywa, że przed nim być może największe wyzwanie w tenisowej karierze.
"De Minaur będzie najlepszym zawodnikiem, z jakim kiedykolwiek grałem. Czeka mnie ciekawe doświadczenie. Australijscy kibice słyną z intensywności i olbrzymiego wsparcia, jakie dają swoim zawodnikom. Postaram się wyciągnąć z tego wydarzenia jak najwięcej” - zapewnił 23-letni Warszawianin, cytowany w komunikacie PZT.
Emocji nie ukrywał też kapitan zespołu.
"Jestem podekscytowany tym meczem. Obie drużyny czeka duże wyzwanie. Cieszę się ze składu, który mamy, bo to bardzo zaangażowani zawodnicy i żaden z nich nigdy nie odmówił występu w Pucharze Davisa. Mamy wyjątkową grupę. Fajnie wspólnie spędzamy czas, także dzięki gospodarzom, którzy o nas naprawdę zadbali” - podkreślił Fyrstenberg, który nawiązał m.in. do przygotowanej dla ekipy wycieczki do Lone Pine Koala Sanctuary.
Polacy, którzy na Pat Rafter Arena w Brisbane trenują już od niedzieli, w Grupie Światowej I zagrają po raz trzeci z rzędu. Dwa lata temu przegrali 1:3 z Koreańczykami w Zielonej Górze, a przed rokiem - 1:3 z Brytyjczykami w Gdyni. Teraz wyzwanie jest jeszcze większe, gdyż rywalem są 28-krotni triumfatorzy Pucharu Davisa, którego historia zaczęła się w 1900 roku.
Zwycięzca meczu awansuje do przyszłorocznej fazy Qualifiers, w której w tym roku Australijczycy, których kapitanem jest Leyton Hewiit, ulegli drużynie Ekwadoru 1:3.
Oba zespoły zmierzyły się wcześniej tylko raz - 13 lat temu na warszawskim Torwarze. Reprezentacja z Łukaszem Kubotem, Michałem Przysiężnym, Marcinem Matkowskim i Fyrstenbergiem, prowadzona przez Radosława Szymanika, przegrała wtedy 1:4. Kapitanem Australii był wówczas Patrick Rafter.
Początek rywalizacji każdego dnia o godz. 13 czasu lokalnego, czyli o 5 rano w Polsce. W sobotę odbędą się dwa pojedynki singlowe, a w niedzielę zmagania rozpoczną się od gry podwójnej, a po niej rozegrane zostaną - w zależności od wyniku - jeden lub dwa single.
