Przez pierwsze trzy i pół sezonu w NBA Sochan grał w San Antonio Spurs. W ostatniej kampanii stracił jednak miejsce w składzie, a trener Mitch Johnson nie widział go w swoich planach. Z tego względu w lutym Polak wykupił swój kontrakt, a kilka dni później podpisał umowę z New York Knicks.
W nowym zespole nie zdołał sobie wywalczyć miejsca w składzie, bo grał jedynie w końcówkach przesądzonych już spotkań, ale jego historia w Nowym Jorku zakończyła się w bajkowy sposób - Sochan został pierwszym w historii polskim mistrzem NBA, a kibice Knicks już na zawsze będą pamiętać, że zdobył w ich barwach mistrzowski pierścień.
Ta bajka nie będzie jednak kontynuowana, bo Knicks nie zdecydowali się przedłużyć z nim umowy. Teraz wyszło na jaw, że Sochan związał się z Trail Blazers, w których barwach postara się zawalczyć o swoją przyszłość w NBA. Jeżeli nie zdoła wywalczyć sobie regularnej gry w stanie Oregon, jego dalsza kariera w najlepszej lidze świata może stanąć pod znakiem zapytania.
W barwach Trail Blazers będzie dzielił szatnie z Damianem Lillardem, Jrue Holidayem czy Ja Morantem, który przeniósł się do tej ekipy tego lata.
W dotychczasowych pięciu sezonach w NBA reprezentant Polski zagrał w 228 meczach, w których zdobywał średnio 9,9 punktów oraz miał 5,4 zbiórek oraz 2,5 asyst na mecz. Wszystko to w trakcie 24,1 minut spędzanych na boisku.
W poprzednim sezonie Trail Blazers zajęli ósme miejsce w Konferencji Zachodniej z bilansem 42 zwycięstw i 40 porażek.
