Czterokrotny mistrz NBA Green w zeszłym miesiącu odrzucił identyczny kontrakt, by zwolnić miejsce w limicie płac Warriors podczas starań o pozyskanie gwiazdy z rynku wolnych agentów, Jamesa.
Jednak po tym, jak James w tym tygodniu podpisał kontrakt z Philadelphia 76ers, zarówno Green, jak i Golden State zgodzili się na odnowienie umowy na poprzednich warunkach.
36-letni skrzydłowy, który zdobywał złote medale olimpijskie z reprezentacją USA w Rio i Tokio, całą swoją karierę spędził w Warriors, odkąd został wybrany w drafcie NBA w 2012 roku.
Green odegrał kluczową rolę u boku takich zawodników jak Stephen Curry w drużynie, która sięgała po mistrzostwo NBA w latach 2015, 2017, 2018 i 2022.
Choć nie zdobywa już punktów tak regularnie jak w najlepszych latach, Green pozostaje liderem i kluczowym defensorem zespołu.
Według doniesień, w zeszłym miesiącu zrezygnował z opcji zawodnika, by dać drużynie większą elastyczność przy ewentualnym podpisaniu Jamesa, z zamiarem zawarcia dłuższej umowy na niższych warunkach finansowych, jeśli transfer by się powiódł.
Green próbował nawet bezpośrednio przekonać Jamesa do transferu. W jednym z ostatnich podcastów opowiadał, że spędził czas z najlepszym strzelcem w historii NBA i wykorzystał „okazję, by przedstawić swoją propozycję”.

Podczas gdy Green zostaje w klubie, nie ustają plotki o tym, że Curry jest na celowniku innych drużyn, w tym Miami Heat.
Dwukrotny MVP NBA, 38-letni Curry, również całą karierę spędził w Warriors i wkrótce będzie mógł podpisać z Golden State dwuletnie przedłużenie kontraktu warte 137 milionów dolarów.
