Polki nie zwalniają tempa w Lidze Narodów. Pewne zwycięstwo na otwarcie turnieju w Bangkoku

Ujęcie z meczu Polska – Czechy z pierwszego tygodnia Ligi Narodów
Ujęcie z meczu Polska – Czechy z pierwszego tygodnia Ligi NarodówImaginechina / Sipa USA / Profimedia

Reprezentantki Polski udanie rozpoczęły drugi tydzień Ligi Narodów. W pierwszym swoim spotkaniu w Bangkoku pokonały w trzech setach Bułgarki. Było to czwarte zwycięstwo w piątym meczu w tegorocznej edycji tego turnieju.

Podopieczne Stefano Lavariniego w pierwszym tygodniu Ligi Narodów odniosły trzy zwycięstwa i zanotowały jedną porażkę. Bułgarki natomiast raz triumfowały i trzy razy musiały uznać wyższość rywalek, ale mierzyły się z Włoszkami, Brazylijkami i Turczynkami, pokonały natomiast Dominikanki. Teraz obie reprezentacji zmierzyły się w inaugurującym spotkaniu drugiego tygodnia Ligi Narodów w Bangkoku. 

Dominacja Polek w pierwszym secie. Świetna seria Wenerskiej na zagrywce

Biało-czerwone już na początku meczu odskoczyły na trzy punkty, kiedy punkt z ataku zdobyła Piasecka, a z przechodzącej czujnie zagrała Maja Koput (5:2). Po ataku Sonii Stefanik na 8:4 Marcello Abbondanza wziął pierwszą przerwę. 

Polki wyglądały bardzo dobrze i po dwóch blokach z rzędu było 13:8. W polu serwisowym szalała Katarzyna Wenerska i po jej asie serwisowym było już 17:8, a o kolejny czas poprosił  selekcjoner Bułgarek. Po nim punkt zdobyła Julita Piasecka (18:8). Od stanu 10:8 biało-czerwone zdobyły osiem punktów z rzędu. 

Wenerska często uruchamiała grę środkiem i po tym, jak Stefanik znowu zdobyła punkt, było już 22:11, po skutecznym bloku były piłki setowe (24:11). Partia zakończyła się wynikiem 25:12 po ataku Stefanik ze środka. 

Bułgarki podniosły poziom, ale w końcówce biało-czerwone były lepsze

Na początku drugiego seta oglądaliśmy dwie wideo weryfikacje, co trochę przedłużyło grę, ale przy swoim rację miał Stefano Lavarini, natomiast nie miał racji Abbondanza. Gwiazda reprezentacji Bułgarii Stoyanova została zablokowana przez Lampkowską (3:2) i wyraźnie była zdenerwowana na swoją postawę w tym pojedynku. Bułgarki wyszły za moment na prowadzenie, ale po kontrze i dobrym ataku Piaseckiej było 6:5. Kolejny atak Julity i błąd Nanevej dały trzy punkty przewagi (10:7). 

Świetny atak Piaseckiej i blok Mai Koput sprawiły, że przewaga wynosiła już cztery punkty (13:9) i czas wziął selekcjoner Bułgarek. Stoyanova zdecydowanie łapała wiatr w żagle i po jej asie serwisowym przewaga stopniała (15:14). Na ten rozwój sytuacji zareagował Lavarini. Dwie pomyłki Piaseckiej w ataku sprawiły, że niespodziewanie to rywalki wyszły na prowadzenie (16:17). 

Milanova popełniła błąd w ataku i to dało dwa punkty przewagi Polek (20:18), a drugi czas wziął Abbondanza. Bułgarki doprowadziły do wyrównania (20:20), ale atak Stysiak na kontrze dał punkt przewagi. Monika Lampkowska atakiem przybliżyła naszą reprezentację do wygrania drugiej partii (23:22), a po błędzie Paskovej w ataku były dwie piłki setowe. Druga odsłona zakończyła się asem serwisowym Magdaleny Stysiak. 

Dużo niepotrzebych nerów w końcówce, ale jest zwycięstwo 

Polki zaczęły trzecią partię znakomicie i prowadziły 7:2. Wydawało się, że sytuacja jest opanowana i pewnie podążą po zwycięstwo w meczu, ale zła seria sprawiła, że zrobiło się 7:6 i o czas poprosił Lavarini. Dobry atak Piaseckiej dał trzy punkty przewagi (10:7). Kolejne dwa kapitalne ataki Piaseckiej sprawił, żeby było 13:9 i ponownie czas wziął Abbondanza.

Biało-czerwone poszły za ciosem, grały skutecznie i po ataku Stefanik prowadziły 17:12. Rywalki popełniły błąd ustawienia, co skutkowało stratą punktu i było już 20:13. Kolejne trzy punkty zdobyły rywalki i grę przerwał Lavarini. Polki miały już 21:16, ale po błędzie Stysiak w ataku serię złapały rywalki, co dało zmniejszenie wyniku do dwóch punktów (22:20), a po bloku na Stysiak był remis 22:22, a szkoleniowiec nie miał już przerw.

Bułgarki wyszły na prowadzenie po uderzeniu Piaseckiej w siatkę. Milanova wyciągnęła rękę do Polek, bo zepsuła zagrywkę, a następnie biało-czerwone wygrały dłuższą akcję, co dało piłkę meczową, a czas wziął selekcjoner Bułgarek. Saykova uderzyła w aut i to zamknęło spotkanie. 

Polki na ten moment mają bilans 4-1 w tegorocznej edycji Ligi Narodów. Jedyną porażkę zanotowały z Chinkami. 

Wynik meczu: 

Polska – Bułgaria 3:0 (25:12; 25:22; 25:23)