Drugi półfinał miał zupełnie inny przebieg niż wcześniejsze starcie podopiecznych Nikoli Grbicia ze Słoweńcami. Trwający ponad dwie i pół godziny pojedynek był nie tylko zacięty i emocjonujący, ale też stał na bardzo wysokim poziomie. Siatkarze obu drużyn miały swoje lepsze i gorsze momenty, ale w niektórych sytuacjach pokazali niezwykle ofiarną grę w obronie, a wiele wymian było bardzo widowiskowych.
Tie-break toczył się przy jedno-dwupunktowej przewadze reprezentacji Stanów Zjednoczonych, ale w końcówce Azjaci mogli odwrócić losy meczu, bowiem prowadzili 12:11. Potem Amerykanie dzięki m.in. zagrywkom Ethana Champlina zdobyli trzy punkty z rzędu i wykorzystali drugą piłkę meczową - skutecznie z drugiej linii zaatakował Matthew Anderson, który w całym meczu zanotował 24 pkt, z takim samym dorobkiem mecz zakończył Jake Hanes. Dla Japonii najskuteczniejszymi zawodnikami byli Yuji Nishida (19) i Yuki Ishikawa (18).
Japończycy, po 13 zwycięstwach, ponieśli pierwszą porażkę w tegorocznej LN.
Amerykanie, podobnie jak Polacy, po raz czwarty wystąpią w finale Ligi Narodów, ale nigdy jeszcze nie triumfowali w rozgrywkach. Biało-czerwoni zwyciężyli dwukrotnie w 2023 i 2025 roku.
