Deszcz zawodnikom uczestniczącym w męskiej odsłonie kanadyjskiego Rogers Cup dał się we znaki także w poniedziałek. Z tego powodu w programie było spore opóźnienie, a niektóre mecze, jak Huberta Hurkacza z Amerykaninem Marcosem Gironem, przeniesiono na wtorek.
Zajmujący 67. miejsce w światowym rankingu Majchrzak i 347. w tym zestawieniu Monfils, który po sezonie zakończy karierę, wyszli na kort po godzinie 22 czasu miejscowego. Zbliżający się do 40. urodzin Francuz lepiej poradził sobie w wilgotnych warunkach, dobrze serwował (8-1 w asach) i miał zdecydowanie więcej zagrań kończących od Polaka (25-13).

W drugiej partii mąż ukraińskiej tenisistki Eliny Switoliny prowadził już 5:2, ale wtedy nastąpił krótki zryw Polaka, jednak rywal w następnym gemie przy własnym serwisie "zamknął" mecz tuż przed północą w Montrealu.
Był to pierwszy mecz Monfilsa od majowego French Open, a pierwszy wygrany od kwietniowego "tysięcznika" w Monte Carlo.
30-letni Piotrkowianin z kolei przed tygodniem odpadł w 2. rundzie w Waszyngtonie.
Wynik meczu 1. rundy:
Gael Monfils (Francja) – Kamil Majchrzak (Polska) 6:4, 6:4
