Po tym, jak na liguryjskim wybrzeżu roztrwoniła dwubramkowe prowadzenie w ostatnich minutach meczu, wydawało się, że zawodnicy Stroppy Giovanniego będą musieli poczekać jeszcze tydzień na przypieczętowanie awansu do Serie A.
Wszystko zmieniło się, gdy Mantova zdobyła zwycięskiego gola w 96. minucie, pokonując trzecią w tabeli Monzę 3:2 i zapewniając tym samym awans Venezii jeszcze przed ostatnią kolejką.
Drużyna z północy Włoch ma na koncie 79 punktów i jest już pewna miejsca w pierwszej dwójce tabeli, co oznacza bezpośredni awans do Serie A. Kluczową postacią Venezii w tym sezonie jest John Yeboah, były zawodnik Rakowa i Śląska Wrocław. Napastnik z Ekwadoru w starciu ze Spezią strzelił pierwszego gola dla gości, łącznie ma na koncie 10 bramek i osiem asyst.
Venezia, której właścicielami od 2015 roku są amerykańscy inwestorzy, w sierpniu rozpocznie swój piętnasty sezon w najwyższej klasie rozgrywkowej i będzie chciała uniknąć efektu "jo-jo", czyli powrotu do Serie B już po jednym sezonie, co zdarzało się po trzech poprzednich awansach.
Bezpośredni awans do Serie A może wywalczyć także Frosinone, które po piątkowym zwycięstwie wskoczyło na drugie miejsce z dorobkiem 78 punktów, spychając Monzę na trzecią pozycję.
Frosinone, po wygranej 1:0 z Juve Stabia, ma trzy punkty przewagi nad Monzą i potrzebuje już tylko jednego punktu, by zapewnić sobie czwarty sezon w Serie A.
O trzeci bilet do ekstraklasy powalczą w barażach zespoły z miejsc 3-8 po zakończeniu sezonu zasadniczego.
