Parma sprawiła niespodziankę i odniosła niezwykle ważne zwycięstwo w walce o utrzymanie. W Bergamo zespół Alberto Gilardino wygrał 3:0 po meczu o dwóch obliczach. Atalanta dominowała w pierwszej połowie, ale nie potrafiła tego wykorzystać, za to przyjezdni byli do bólu skuteczni i spożytkowali stworzone okazje.
Atalanta rozpoczęła mecz z dużym animuszem, a pierwszoplanową postacią był Charles De Ketelaere. Belgijski pomocnik stwarzał najgroźniejsze okazje w pierwszej połowie i raz po raz nękał obronę Parmy. Najpierw minimalnie chybił po strzale po skosie, a następnie był bliski otwarcia wyniku po efektowej wymianie podań z Rowem, lecz na jego drodze stanął Daffara. Chwilę później Nerazzurri zdołali nawet trafić do siatki za sprawą Krstovicia, ale gol nie został uznany z powodu spalonego Zappacosty w trakcie akcji.
Oblężenie bramki Parmy trwało nadal. De Ketelaere ruszył z własnej połowy, szybko minął Sierro i Troilo, a następnie oddał strzał po skosie, który nieznacznie minął słupek. Groźny był również Rowe. Po serii zwodów zmylił rywali i podał do Krstovicia. Czarnogórzec zachował się jak klasyczny środkowy napastnik, obrócił się z piłką i uderzył na bramkę, ale Drobnić zdołał zmienić tor lotu futbolówki.
Atalanta stwarzała wiele sytuacji, lecz nie potrafiła ich wykorzystać. Gdy wydawało się, że pierwsza połowa zakończy się bezbramkowym remisem, Parma zadała bolesny cios. Po dośrodkowaniu Sierro z rzutu rożnego Fabbian wygrał pojedynek w powietrzu i sensacyjnie wyprowadził gości na prowadzenie.
Jeszcze przed przerwą Daffara popisał się znakomitą interwencją po strzale z powietrza Zalewskiego. Dzięki temu Parma schodziła do szatni z prowadzeniem 1:0, mimo terytorialnej przewagi gospodarzy.

Parma zdecydowanie lepsza po przerwie: samobój Zappacosty i gol Lontaniego
Po zmianie stron obraz meczu całkowicie się zmienił. Atalanta była zagubiona, a Parma grała zdecydowanie odważniej niż w pierwszej połowie i natychmiast to wykorzystała. Już przy pierwszej okazji Parmeńczycy podwyższyli prowadzenie. El Bilal Touré zagrał niebezpieczną piłkę w pole karne, a Zappacosta, próbując interweniować, skierował ją do własnej bramki.
Nerazzurri próbowali odpowiedzieć, ponownie licząc na talent Rowe’a. Napastnik zwiódł obrońcę balansem ciała w polu karnym i oddał strzał z lewej strony, lecz Daffara przytomnie interweniował i wybił piłkę na rzut rożny. W 58. minucie Parma zdobyła jednak trzecią bramkę. Fabbian po raz kolejny błysnął efektowną akcją na 30. metrze i podał do Lontaniego. Ten założył siatkę Pasaliciowi, po czym oddał precyzyjny strzał, przy którym Carnesecchi nie miał nic do powiedzenia.
Atalanta rzuciła wszystkie siły do ataku w ostatnich 30 minutach, ale wciąż rozbijała się o emiliański mur. Daffara ponownie popisał się świetną interwencją po strzale Krstovicia, pozbawiając go honorowego gola. Do błędów nerazzurrich dołączył pech. Po znakomitym dośrodkowaniu wprowadzonego chwilę wcześniej Idele Pasalić uderzył głową, lecz piłka zatrzymała się na poprzeczce.
Końcowy gwizdek przypieczętował dotkliwą porażkę zespołu Sarriego, który nie wygrał od pięciu meczów i z 11 punktami zajmuje 13. miejsce. Parma natomiast odniosła pierwsze zwycięstwo za kadencji Gilardino i dzięki bardzo konkretnej grze opuściła strefę spadkową.

