Po spotkaniu w Carabao Cup, do którego doszło cztery dni wcześniej, oba zespoły dobrze znały swoje mocne i słabe strony. W tamtym meczu Everton wygrał 3:1 i dziś także goście od początku tego spotkania ruszyli do ataku, szukając kolejnego zwycięstwa.
Nie zdołali jednak sprawdzić Lukasa Hornicka, a Newcastle omal nie wykorzystało tego w 17. minucie. Dan Burn, który w poprzednim starciu zdobył honorową bramkę dla "Srok", po dośrodkowaniu z rzutu rożnego główkował obok dalszego słupka.
Everton nadal przeważał. Merlin Rohl uderzył wysoko nad poprzeczką, a chwilę później Barry zmarnował znakomitą okazję, nieczysto trafiając w piłkę z bliskiej odległości, gdy przed sobą miał tylko Hornicka. Gospodarze zaczęli się niecierpliwić, gdy ich zespół nie potrafił złapać właściwego rytmu. Pięć minut przed przerwą mogli mieć powody do radości, gdy Joelinton mocno uderzył z rotacją, niestety minimalnie chybiając.
Harrison Armstrong w doliczonym czasie gry pierwszej połowy z 11 metrów posłał piłkę obok bramki, podsumowując niemrawą pierwszą odsłonę. Nie było to szczególnie zaskakujące, gdyż w ligowych meczach Evertonu w tym sezonie padły dotąd zaledwie cztery gole w pierwszych połowach.
Żadna z drużyn nie oddała celnego strzału przez 45 minut, lecz cztery minuty po przerwie Everton wreszcie wykorzystał swoją przewagę i otworzył wynik. Strzał Tyrique’a George’a wyślizgnął się z rąk Hornicka, dzięki czemu Barry mógł z bliska zdobyć swojego ósmego gola w sezonie we wszystkich rozgrywkach. Było to jego trafienie w trzecim kolejnym meczu przeciwko Newcastle.
Everton nie zwalniał tempa. Jarrad Branthwaite oddał główkę, którą obronił Hornicek. Bramkarz następnie przeniósł nad poprzeczkę podkręcone uderzenie Kiernana Dewsbury-Halla, a chwilę później po kolejnym rzucie rożnym zatrzymał także strzał Jake’a O’Briena.
"Sroki" ruszyły do odrabiania strat i były o krok od wyrównania. Anthony Elanga wślizgiem próbował zamknąć akcję przy dalszym słupku, lecz piłka odbiła się wzdłuż linii bramkowej, zanim została wybita.
Następnie Jacob Ramsey z dystansu uderzył z woleja obok bramki. W końcówce Jordan Pickford obronił nogami strzał Yoane’a Wissy, lecz dla zespołu Matthiasa Jaisslego ten rozczarowujący wieczór zakończył się czerwoną kartką dla Ramseya. Pomocnik został wyrzucony z boiska w doliczonym czasie gry po dwóch szybkich żółtych kartkach.
Porażka z Evertonem była czwartą porażką Newcastle w pięciu meczach (1Z), co zwiększyło presję na trenerem. To także 22. przegrana tego zespołu w ostatnich 33 poniedziałkowych meczach Premier League (7Z, 4R).
Newcastle spadło o jedną pozycję, na 13. miejsce, a Everton awansował aż o siedem lokat i jest siódmy. Zwycięstwo oznacza, że po raz pierwszy w historii wygrał trzy kolejne ligowe wyjazdy z Newcastle. Była to również pierwsza wygrana Evertonu na wyjeździe w Premier League od triumfu na tym stadionie w lutym.

