Przejdź do głównej treści

Wisła Płock nie zamierza lekceważyć imienniczki z Krakowa. "To będzie otwarty mecz"

Wisła Płock nie zamierza lekceważyć imienniczki z Krakowa. "To będzie otwarty mecz"
Wisła Płock nie zamierza lekceważyć imienniczki z Krakowa. "To będzie otwarty mecz"Marian Zubrzycki / PAP

Wisła Płock, jedna z sześciu drużyn ekstraklasy, która w tym sezonie nie przegrała spotkania. chce utrzymać serię w 3. kolejce. Spotka się w niej na wyjeździe z imienniczką z Krakowa. "Nie zamierzamy lekceważyć rywali tylko dlatego, że są beniaminkiem" – zapewnił jej piłkarz Adam Radwański.

W 2. kolejce rozgrywek Płocczanie bezbramkowo zremisowali na własnym stadionie z Widzewem Łódź.

"Pierwsza połowa nie wyglądała w naszym wykonaniu za dobrze, mieliśmy swoje sytuacje, mogliśmy prowadzić 1:0 już na początku meczu. Później to Widzew dominował, ale nam udało się ich sytuacje wybronić. Po przerwie, to my byliśmy lepszym zespołem i też czujemy niedosyt, bo mogliśmy przechylić szalę zwycięstwa na naszą korzyść" – podsumował w rozmowie z PAP Radwański.

Wisła Płock, która nie przegrała jeszcze meczu w tym sezonie, zajmuje w tabeli trzecie miejsce, ex aequo z Lechem Poznań, Widzew jest na 13. pozycji, a kolejny rywal "nafciarzy” Wisła Kraków, na ósmej.

"Myślę, że lepiej jest dobrze zacząć sezon, ale na ten moment tabela nie ma większego znaczenia" – przyznał.

W 3. kolejce drużynę z Mazowsza czeka mecz z Wisłą w Krakowie. W historii spotkań obu drużyn, która rozpoczęła się w sezonie 1986/87 w grupie wschodniej 2. ligi, spotkały się one 39 razy. Bilans jest niekorzystny dla ekipy z Płocka, która odniosła 10 zwycięstw i 11 razy zremisowała, ale zanotowali też 18 porażek. Bilans bramkowy to 76-50 dla Krakowian.

Ostatni raz obie Wisły zmierzyły się na zapleczu ekstraklasy w sezonie 2024/25. Wtedy i rok wcześniej faworytem do awansu była drużyna „Białej Gwiazdy”. Rywale potwierdzili swoją dominację, pokonując w 14. kolejce Wisłę Płock na jej stadionie 3:1. Była to bardzo bolesna porażka, ale „nafciarze” się po niej nie załamali, uwierzyli, że mają jeszcze szansę na awans.

W rewanżu, 2 maja 2025 roku, w obecności ponad 30 tys. kibiców na krakowskim stadionie, to Płocczanie byli lepszą drużyną, pokonując rywali 3:1. Bohaterem tego pojedynku był Gleb Kuczko, strzelec dwóch goli. Zespół z Mazowsza, po barażach, awansował do ekstraklasy.

Radwański wierzy, że w piątek w Krakowie jego drużyna rozegra dobry mecz.

"Myślę, że to będzie otwarty mecz. Wisła Kraków ma jakościowych zawodników, dużo indywidualności i będzie trzeba uważać na niektórych z nich. Na pewno nie zamierzamy ich zlekceważyć tylko dlatego, że są beniaminkiem" – zapewnił.

Początek spotkania o godz. 20.30.