Przejdź do głównej treści

Ligowy semafor: jedyny problem Rakowa, falstart Wieczystej oraz imponująca forma Sancheza

Ligowy semafor: jedyny problem Rakowa, falstart Wieczystej oraz imponująca forma Sancheza
Ligowy semafor: jedyny problem Rakowa, falstart Wieczystej oraz imponująca forma SanchezaČTK / imago sportfotodienst / JACEK STANISLAWEK 400MM

Choć za nami dopiero druga kolejka PKO BP Ekstraklasy, przekonaliśmy się już, że Raków Częstochowa musi szybko popracować nad rozwiązaniem kłopotu w ofensywie. Szybki kurs funkcjonowania na najgłębszych wodach w Polsce musi także przejść Wieczysta, która notuje słaby początek sezonu. Zadowolony może być za to inny beniaminek z Krakowa, czyli Wisła, która ma w swoich szeregach znakomitego goleadora.

Światło czerwone. Kalibracja jak najszybciej

Standardowo na tym etapie rozgrywek można jeszcze wstrzymać się z krytyką nawet najsłabszych drużyn, w końcu niejeden mistrz rozpoczynał kampanię od słabszych kolejek. Mowa jednak o Rakowie, czyli naszym pucharowiczu, dlatego tym razem trzeba się nad tym pochylić. Podopieczni Dawida Kroczka już w drugim ligowym meczu z rzędu mieli niemal dwa razy większe xG niż przeciwnik i doznali dwóch porażek. A to oznacza, że mocno szwankuje skuteczność. Symbolem problemu drużyny mogą być zmarnowane szanse Mahira Emreliego, Tomasza Pieńki czy Patryka Makucha.

Statystyki meczu
Statystyki meczuFlashscore

Teoretycznie zadanie przed sztabem i zawodnikami jest proste - jak najszybciej poprawić ten element, bo okazji nie brakuje. Chodzi jednak o czas, gdyż zbliżają się starcia z Hammarby, który powinien być o wiele bardziej wymagającym przeciwnikiem, niż Valletta. A kibice z pewnością znów chcą przeżywać emocje w europejskich pucharach. Oby precyzja wróciła na czas.

Światło pomarańczowe. Coraz wyższe progi

Choć pewnie niejedna osoba powie, że momentami było tego zbyt dużo, to pewnie każdy przyzna, że droga Wieczystej do Ekstraklasy zrobiła na nim wrażenie. Zwłaszcza że nie mówimy o dawnych czasach, w których można by zakładać sędziowską pomoc przy awansach. Aktywność medialna nakręciła jednak spore oczekiwania, a żeby bajka miała swój kolejny rozdział, potrzebne jest równie ekspresowe wejście na ekstraklasowy poziom, co jak się okazuje, wcale nie jest takie proste.

Momentum
MomentumFlashscore

Trzeba przy tym przyznać, że zespół Kazimierza Moskala już w drugiej kolejce musiał zmierzyć się z mistrzem Polski, dodatkowo podrażnionym odpadnięciem z Aarhus w el. Ligi Mistrzów. Statystyka xG na poziomie 0:99 i tylko dwa celne strzały pokazują jednak, że ekipa z Krakowa musi pracować nie tylko nad wykończeniem, ale i kreowaniem okazji. Być może pomogą kolejne transfery, którymi Wieczysta zawsze potrafiła zaimponować. Nie pomogą na pewno komentarze podważające pozycję samego trenera.

Światło zielone. Sanchez przynosi słońce

Muszę od razu przyznać, że mam ogromną słabość do hiszpańskiej piłki oraz piłkarzy z tego kraju. Ilekroć mogę podziwiać spotkania na żywo, także na niższych poziomach rozgrywkowych, mam wrażenie, że futbol jest tam zawsze "jaśniejszy". Ale może to jedynie efekt iberyjskiego słońca. Zawsze więc byłem entuzjastą transferów z tamtych rozgrywek, nawet niższych, gdyż po prostu wielu zawodników dysponuje świetną techniką i naturalnym usposobieniem ofensywnym.

Jordi Sanchez - statystyki
Jordi Sanchez - statystykiFlashscore

Z tego powodu jestem niezwykle ukontentowany, że na powrót do naszego kraju zdecydował się Jordi Sanchez. Hiszpan prezentuje bowiem znakomitą formę i zabawia fanów kolejnymi golami, prezentując jednocześnie ogromną determinację do ich zdobywania. Czy to materiał na króla strzelców? Jeszcze za wcześnie, by oceniać, ale z pewnością staje się poważnym kandydatem. I oby zachęcił tym swoich rodaków, którzy czasem gubią się gdzieś na zapleczu poważnej piłki w Hiszpanii, a u nas mogą w pełni rozwinąć skrzydła i dać mnóstwo radości kibicom.

Autor: Joachim Lamch
Autor: Joachim LamchFlashscore

Piłka nożna