Momenty szóstego dnia MŚ: nieśmiertelny Messi odpowiada Haalandowi i Mbappé

Messi wciąż zachwyca świat, mając prawie 39 lat.
Messi wciąż zachwyca świat, mając prawie 39 lat.REUTERS/Claudia Greco

Lionel Messi nie miał jeszcze na koncie hat-tricka w mistrzostwach świata, ale nadrobił to w pierwszym meczu Argentyny przeciwko Algierii w Kansas City tej nocy. Co więcej, zrównał się z Miroslavem Klose kilka godzin po dublecie Kyliana Mbappé w starciu z Senegalem.

Flashscore codziennie prezentuje najważniejsze momenty Mistrzostw Świata, abyś nie przegapił żadnego kluczowego wydarzenia.

Najważniejsze wydarzenia

Od czego zacząć? Trzy największe gwiazdy światowego futbolu rozegrały swoje pierwsze mecze na Mundialu 2026.

Emocje zaczęły się już w pierwszym spotkaniu szóstego dnia turnieju, gdy Mbappé zdobył dwa gole. Dzięki temu Francja objęła prowadzenie po znakomitym podaniu Michaela Olise (66.) i strzale Kyliana, następnie Bradley Barcola podwyższył wynik (82.), a potem kapitan dołożył kolejne trafienie. Dziesiątka Trójkolorowych nie zawahała się po bramce kontaktowej Ibrahima Mbaye (90+5), by pokonać Édouarda Mendy'ego pięknym strzałem z dystansu (90+6)!

Francuski napastnik został tym samym najlepszym strzelcem w historii swojej reprezentacji, wyprzedzając Oliviera Giroud i jego 57 goli.

Następnie na scenę wkroczył Erling Haaland. W meczu z Irakiem dorównał Mbappé. Dublet w czternaście minut – od 29. do 43., choć w międzyczasie Aymen Hussein doprowadził do remisu. W doliczonym czasie gry jego asysta nie została jednak zaliczona, bo padł gol samobójczy... autorstwa Husseina (90+6). Ostatecznie było 4:1, a już nie możemy się doczekać meczu Norwegia – Francja!

A na deser – niesamowity występ Lionela Messiego przeciwko Algierii. Mało kto spodziewał się takiego wejścia, a były gwiazdor FC Barcelony przypomniał swoje najlepsze lata, zdobywając efektownego hat-tricka. Nigdy wcześniej nie strzelił trzech goli w jednym meczu Mistrzostw Świata. Dla Argentyny to wymarzony początek, a teraz ma wszelkie powody, by wierzyć w obronę tytułu.

Na koniec Austria zakończyła ten dzień meczem pełnym zwrotów akcji. Szybko objęła prowadzenie, ale drużyna Ralfa Rangnicka musiała się napocić w starciu z walecznymi Jordańczykami. W drugiej połowie kluczowa okazało się wejście kolejnego weterana – Marko Arnautovicia. Najpierw miał udział przy golu na 2:1, a potem w doliczonym czasie gry pewnie wykorzystał rzut karny. Siódemka Austriaków zapewniła swojej reprezentacji pierwsze zwycięstwo w Mistrzostwach Świata od 36 lat!

Gol dnia

To firmowe zagranie Messiego. Po świetnej akcji Argentyńczyków, dziesiątka przyspiesza od środka boiska, podaje, a potem odbiera piłkę tuż przed polem karnym.

Jak robi to od prawie dwudziestu lat, idealnie zakręca lewą nogą, nie dając żadnych szans Luce Zidane'owi. Piłka mija słupek i przypieczętowuje zwycięstwo. Ten gol jest tym cenniejszy, że pozwala Messiemu zrównać się z Miroslavem Klose w klasyfikacji najlepszych strzelców w historii Mistrzostw Świata.

Co więcej, to jego pierwszy hat-trick w tej imprezie, a rozgrywał już 27. mecz w sześciu edycjach. Już nie możemy się doczekać kolejnych występów.

Sekwencja trzeciego gola Messiego
Sekwencja trzeciego gola MessiegoWalid Ibrahim/Jna Press/Nexpher via ZUMA Press Wire / Shutterstock Editorial / Profimedia / Opta by StatsPerform

Zawodnik dnia

Jak nie wyróżnić Leo Messiego w tę środę? Prawie 39-letni Argentyńczyk wciąż udowadnia, że nie przestaje zachwycać z piłką przy nodze.

Aż trudno uwierzyć, bo świat nie spodziewał się takiego wejścia. Od triumfu w 2022 roku Messi był postrzegany jako emeryt, a jego wybór gry dla Interu Miami w MLS tylko to potwierdzał. Europa już nie śledzi go tak uważnie jak kiedyś, ale nie da się ukryć, że nie stracił magii. Ten hat-trick to kolejny podpis pod jego legendą.

Gol w okienko, drugi – czysty instynkt, trzeci – podkręcony do słupka. W tym hat-tricku było wszystko. Rywale może nie zrobili wszystkiego, by go zatrzymać, ale to pokazuje, jak trudno go upilnować. Pozostaje pytanie, czy powtórzy to przeciwko Austria i Jordanii do końca fazy grupowej…

W pierwszej połowie jego niebezpieczne wejście korkami mogło wszystko zmienić, ale sędzia Szymon Marciniak i będący na VAR Tomasz Kwiatkowski nie zauważyli przewinienia, które mogło wyrzucić go z murawy. Dobrze dla Messiego i Argentyny, bo ta wciąż może korzystać z magii swojego lidera.

W grze bywał już bardziej błyskotliwy, ale to nie jest najważniejsze tego dnia. Świat (a zwłaszcza Europa) znów obudził się zachwycony popisami jednej z największych legend futbolu.

Najlepsze z mediów społecznościowych

Prawdopodobnie to najgorszy obrazek tej nocy: Messi dopuścił się faulu, który mógł wszystko odmienić… Nic dziwnego, że ta sytuacja obiegła media społecznościowe.

Na konferencji prasowej Thomas Tuchel odniósł się do ostatnich wydarzeń w swojej drużynie i nawet obrócił to w żart!

Na koniec Adrien Rabiot skomentował stan murawy we wtorkowy wieczór…