Pistons i Cavliers wygrali mecze numer siedem i mają awans do drugiej rundy

Pistons i Cavliers wygrali mecze numer siedem i mają awans do drugiej rundy
Pistons i Cavliers wygrali mecze numer siedem i mają awans do drugiej rundyKen Blaze-Imagn Images

Detroit Pistons i Cleveland Cavaliers jako ostatnie drużyny awansowały do drugiej rundy play-offs koszykarskiej ligi NBA. Serie do czterech zwycięstw wygrały po 4-3, pokonując w Konferencji Wschodniej w decydujących meczach, odpowiednio, Orlando Magic 116:94 i Toronto Raptors 114:102.

Na sukces „Tłoków” najbardziej zapracowali Cade Cunningham - 32 punktów i 12 asyst oraz Tobias Harris, który dołożył 30 punktów i 9 zbiórek. Rozstawiona z „jedynką” drużyna Detroit przegrywała w serii już 1-3. Wygranie trzech kolejnych spotkań zapewniło jej awans do dalszej rundy w play-offs po raz pierwszy od 2008 roku. Pistons są 15. drużyną w historii NBA, która odrobiła taki deficyt.

Lider rywali z Florydy Paolo Banchero zdobył najwięcej punktów w meczu – 38, dokładając do tego dziewięć zbiórek i pięć bloków, a Desmond Bane dodał 16 oczek. Magic drugi raz zmarnowali prowadzenie 3-1 w pierwszej rundzie rywalizacji z Detroit. Poprzednio taka sytuacja miała miejsce w 2003 roku.

Trener Pistons J.B. Bickerstaff nigdy nie stracił wiary w swój zespół. "To oczywiste. To wyjątkowa grupa i nie można nas skreślać, niezależnie od okoliczności, niezależnie od sytuacji" - podsumował.

W półfinale Konferencji Wschodniej od wtorku Detroit, rozstawione z numerem 1, podejmie Cleveland Cavaliers.

Kibice „Kawalerzystów” także musieli czekać do siódmego meczu na końcowe rozstrzygnięcie i dopiero wtedy mogli fetować awans. Początek spotkania nie był dla nich optymistyczny, gdyż w pierwszej i drugiej kwarcie przegrywali dwucyfrową różnicą.

Jarrett Allen zdobył dla Cleveland 14 z 22 punktów w trzeciej odsłonie, co dało mu najwięcej punktów w karierze w meczu play-offs. Zaliczył też 19 zbiórek. Podobny dorobek punktowy na swoim koncie zapisał Donovan Mitchell.

"Emocje były ogromne, a publiczność nie pozostała obojętna. Po prostu grałem ostro, starając się wyprowadzić nas na prowadzenie" - ocenił Allen.

Mitchell zgodził się co do wpływu Allena zarówno na grę, jak i na kibiców. "Ten facet przejął kontrolę. Robił wszystko, co mógł, przechwyty, zbiórki, zdobywał punkty" - skomentował.

Wśród pokonanych, rozstawionych z numerem piątym, Scottie Barnes zdobył 24 punkty, miał dziewięć zbiórek i sześć asyst. RJ Barrett dodał 23 oczka.

Zwycięzca pary Pistons - Cavs w finale Konferencji Wschodniej zmierzy się z lepszą drużyną w rywalizacji New York Knicks, których zawodnikiem jest Jeremy Sochan, z Philadelphia 76ers.

W Konferencji Zachodniej półfinałowe pary tworzą broniący tytułu Oklahoma City Thunder i Los Angeles Lakers oraz San Antonio Spurs i Minnesota Timberwolves.