Celtics w sezonie zasadniczym zajęli drugie miejsce w Konferencji Wschodniej. Po czterech meczach prowadzili z 76ers 3-1. Czternasty raz w historii fazy play-off taka przewaga została zmarnowana. To pierwszy taki przypadek od 2020 roku. Obie drużyny po raz dziewiąty potrzebowały siedmiu spotkań do rozstrzygnięcia rywalizacji, co jest rekordem NBA.
Mecz w TD Garden sprostał oczekiwaniom kibiców i dostarczał emocji do samego końca. Celtics musieli radzić sobie bez Jaysona Tatuma, który pauzował z powodu kontuzji kolana. Trener Joe Mazzulla wprowadził kilka zaskakujących zmian w wyjściowym składzie.
Gracz 76ers Joel Embiid, który trzy tygodnie temu przeszedł operację wyrostka robaczkowego, spisał się znakomicie w meczu z Celtics, zdobywając 34 punkty, notując 12 zbiórek i sześć asyst. Dzięki celnym rzutom z półdystansu szybko przejął kontrolę nad meczem, wymuszając liczne faule.
"Powrót Joela Embiida całkowicie odmienił zespół rywali i przebieg rywalizacji" – ocenił trener Mazzulla.
"Embiid wywierał na nas ogromną presję. Nie mogliśmy go zatrzymać. Próbowaliśmy różnych rozwiązań. To trudny przeciwnik" – powiedział zawodnik Celtics Jaylen Brown.
Karierę Embiida, zdobywca nagrody MVP w 2023 roku, w ostatnich latach hamowały kontuzje.
Celtics zdołali zbliżyć się na jeden punkt do rywali dzięki Jaylenowi Brownowi (33 punkty, dziewięć zbiórek) i Derrickowi White'owi (26 punktów), ale w czwartej kwarcie zabrakło im skuteczności w rzutach za trzy punkty (2 na 13).
Rozgrywający 76ers Tyrese Maxey spisał się znakomicie, zdobywając 30 punktów oraz notując 11 zbiórek i siedem asyst. To on dokonał decydującego przełamania w ostatnich minutach, gdy obie drużyny miały problemy ze zdobyciem punktów w trzymającym w napięciu spotkaniu.
76ers celują w swój pierwszy od 2001 roku awans do finału Konferencji Wschodniej. Ich pierwszy półfinałowy mecz z Knicks odbędzie się w poniedziałek w Nowym Jorku.
W pierwszej rundzie fazy play off zmierzą się jeszcze Detroit Pistons i Orlando Magic oraz Cleveland Cavaliers i Toronto Raptors. Będzie to siódme, decydujące mecze tych drużyn.
