Sznajder, 13. w światowym rankingu, pewnie zwyciężyła w pierwszym secie finału, a w drugim prowadziła już 4:0. Notowana o 10 pozycji niżej Fernandez wykorzystała jednak słabszy moment rywalki w połowie drugiej partii, najpierw odrobiła jedno przełamanie, a później wygrała jeszcze cztery gemy z rzędu i doprowadziła do trzeciej odsłony.
W decydującej partii 22-letnia Rosjanka nie pozwoliła już sobie na chwilę dekoncentracji, zdominowała przeciwniczkę, ani razu nie tracąc podania.
Tenisistka z Żygulowska wywalczyła szóste trofeum w cyklu, ale pierwsze w tym roku. Tylko raz przegrała do tej pory w finale — w 2023 roku w Ningbo.
Wygrana w Tokio pozwoli Rosjance na awans w światowym rankingu z 13. na 11. miejsce i wyprzedzenie Mai Chwalińskiej, która miała zagrać w stolicy Japonii, ale wycofała się z powodu kontuzji.
24-letnia Fernandez jest w dobrej formie pod koniec sezonu. We wrześniu wygrała turniej WTA 250 w Singapurze, a tydzień temu dotarła do finału w imprezie WTA 500 w Ningbo, gdzie uległa dopiero liderce listy WTA Jelenie Rybakinie z Kazachstanu.
W sumie Kanadyjka przegrała piąty finał w karierze.
Był to szósty pojedynek tych tenisistek i czwarte zwycięstwo Sznajder.
Wynik finału:
Diana Sznajder (Rosja, 3) - Leylah Fernandez (Kanada) 6:4, 5:7, 6:2
