Biało-czerwoni wygrali swoją grupę B na mistrzostwach Europy z bilansem czterech wygranych i jednej porażki w ostatnim meczu z Bułgarami na zakończenie fazy grupowej, kiedy mieli już pewne pierwsze miejsce. Łotwa natomiast sprawiła sporą niespodziankę, pokonując na otwarcie współgospodarzy Rumunię i na koniec w czterech setach Turcję, co dało im czwartą pozycję i awans do 1/8 finału.
Pierwsza partia zdecydowanie dla Polaków
Polacy dobrze weszli w mecz. Odskoczyli na dwa punkty po mocnym ataku Bartłomieja Bołądzia, a przewaga wzrosła po dwóch blokach z rzędu i przy stanie 6:2 o czas poprosił selekcjoner rywali – Ugis Krastins, który świetnie zna naszych siatkarzy, bo w ostatnich latach trenował Barkom-Każany Lwów.
Lemański kapitalnie zatrzymał rywali na środku i przewaga wynosiła już sześć punktów (10:4). Biało-czerwoni zbudowali na początku spotkania prawdziwą ścianę i tym razem po bloku Marcina Komendy było 12:5 i znowu mieliśmy przerwę, o którą wnioskował trener przeciwników. Bołądź obił łotewski blok, Lemański znowu zagrał świetnie blokiem i wkraczaliśmy w końcową fazę seta (18:9).
Od tego momentu nieco wiatru w żagle złapali rywale i po dobrym ataku Smitsa było 19:13. Bołądź znowu dobrze spisał się w ataku, co dało wynik 23:16. Piłki setowe pojawiły się, kiedy Fornal świetnie zagrał na siatce. Wykorzystali drugą, bo rywale popełnili błąd w polu serwisowym (25:17). Po stronie biało-czerwonych w tym elemencie też było sporo do poprawy, bo podopieczni Nikoli Grbicia zepsuli cztery zagrywki.
Rywale postawili opór tylko w początkowej fazie, później dominacja Polaków
Łotysze zaczęli drugiego seta od prowadzenia (0:2), ale po bloku biało-czerwonych był już remis 2:2. Rywale jednak nie odpuszczali i grali na dobrym poziomie w początkowej fazie seta i po bloku na Wilfredo Leonie prowadzili (6:7). Leon posłał dobry serwis i zaatakował z drugiej linii, co dało przewagę Polakom. Wilfredo dołożył jeszcze "czystego" asa i było 11:8, a czas wziął Krastins. Biało-czerwoni weszli na lepszy poziom, po ataku Lemańskiego prowadzili 14:9 i znowu zareagował selekcjoner rywali.
Kolejny fragment toczył się na wyrównanym poziomie. Źle przyjął piłkę Leon, ale rywale tego nie wykorzystali i Wilfredo wykończył kontrę, a następnie dołożył blok, co dało już siedem punktów różnicy (19:12). Medenis zatrzymał Bołądzia i różnica nieco stopniała (21:15). Polski atakujący jednak dalej był w dobrej formie, obił ręce rywali i było już 23:15. Fornal posłał bardzo mocny atak z lewego skrzydła i były piłki setowe (24:16). Tomek wykończył kontrę i było 2:0.
Biało-czerwoni w ćwierćfinale mistrzostw Europy. Tam będzie już trudniejsze zadanie
Nikola Grbić zdecydował się na kilka zmian od początku trzeciej partii. Na placu gry byli Kamil Semeniuk, Maksymylian Granieczny i Jakub Nowak, który w początkowej fazie nie skończył dwóch ataków, co dało wynik 1:3. Środkowy w końcu zdobył punkt, ale Łotysze byli z przodu. Fornal zaatakował z drugiej linii, a Bołądź posłał asa i był remis (5:5). Jakubiszak zagrał ze środka, później zadziałał blok, a jeszcze asa dołożył Szymon i wynik już się "rozjechał" (10:7). Wtedy o czas poprosił Ugis Krastins.
Przy stanie 12:9 mieliśmy challenge. Polacy sprawdzali, czy Łotysz najpierw trafił w antenkę, czy ręce Bołądzia. Najpierw była antenka, a w kolejnej akcji świetnie uderzył Fornal i było już pięć punktów różnicy (14:9). Znowu wtedy o czas poprosił selekcjoner rywali. Lemański posłał asa, a w kolejnej akcji Fornal uderzył z drugiej linii i zmierzaliśmy ku końcowi spotkania (18:12). Nawet trzyosobowy blok nie był w stanie zatrzymać Fornala. Przyjmujący skończył dwie takie akcje z rzędu przeciwko i było 22:15. Kewin Sasak skończył atak i były piłki meczowe (24:16). Spotkanie skończyło się efektownym, 14. punktowym w meczu, blokiem.
Polska awansowała do ćwierćfinału mistrzostw Europy i wciąż jest w grze o obronę tytułu. Ich rywalem w 1/4 finału będzie zwycięzca spotkania Bułgaria – Niemcy, który zostanie rozegrany o godzinie 18:00. Być może biało-czerwoni dostaną szansę rewanżu na Bułgarach za porażkę w grupie, bo to oni będą faworytami tego pojedynku.
Wynik meczu:
Polska – Łotwa 3:0 (25:17, 25:16, 25:16)
