Diouf odszedł ze Slavii do West Hamu zeszłego lata za 22 miliony euro, a w umowie znalazł się zapis o wysokim procencie zysku z kolejnego transferu. Ta klauzula może przynieść korzyści czeskiej drużynie już po roku.
Jak informuje angielski dziennik Guardian, Diouf jest celem transferowym słynnego Manchesteru United. Czerwone Diabły pracują nad dużą letnią przebudową kadry i oprócz środka pola oraz obrony muszą rozwiązać problem lewego obrońcy. Londyńczycy mieli już zostać poinformowani o zainteresowaniu ze strony Red Devils.
Old Trafford opuści po wygaśnięciu kontraktu Tyrell Malacia, Patrick Dorgu od dłuższego czasu leczy kontuzję i występuje także na innych pozycjach. Większość minut na lewej stronie defensywy musiał więc rozegrać Luke Shaw, na którego zdrowie w przeszłości nie zawsze można było liczyć, a latem skończy 31 lat.
Dotychczas gigant z czerwonej części Manchesteru radził sobie dzięki temu, że przez większość sezonu grał tylko w Premier League. Okres tygodniowych przerw między meczami jednak wkrótce się skończy, gdyż klub może wreszcie wrócić do Ligi Mistrzów, a właśnie Diouf mógłby podnieść jakość kadry.
Senegalczyk ma ważny kontrakt z West Hamem do lata 2030 roku, więc obecny pracodawca będzie miał mocną pozycję negocjacyjną. Na boisku 21-letni Diouf jest bowiem podstawowym filarem defensywy "Młotów". Co więcej, już w swoim pierwszym sezonie na Wyspach zanotował pięć asyst w Premier League. Z reprezentacją Senegalu zdobył także Puchar Narodów Afryki, choć tytuł został później kontrowersyjnie przyznany Maroku.
Na przyszłość Dioufa i ewentualną kwotę transferu duży wpływ będzie miało również utrzymanie się West Hamu w elicie. Obecnie mają dwa punkty przewagi nad osiemnastym Tottenhamem.
