Wspólnie napisali niesamowitą historię – Wisła Płock jesienią była nie do zdarcia, nawet przewodząc w tabeli Ekstraklasy. Beniaminek zaczął nawet marzyć o pucharach i chociaż do tego nie doszło, to pracę trenera Mariusza Misiury oceniano bardzo wysoko. Jego wejście do Ekstraklasy poskutkowało wyróżnieniem trenera miesiąca już po pierwszych kilku tygodniach.
W Płocku jednak nie na tyle wysoko, by zgodzić się na warunki trenera dotyczące nowej umowy. Miał otrzymać lepsze warunki i chciał przedłużenia na trzy sezony (lub 2+1), na co klub się nie zgodził. W tej sytuacji zaczęto mówić o nadchodzącym rozstaniu. Umowę mającą obowiązywać jeszcze przez rok rozwiązano za porozumieniem stron.
Już wczoraj serwis Meczyki.pl podał, że Misiura obejmie Motor Lublin, gdzie miałby zastąpić Mateusza Stolarskiego. W Motorze trwa całkowita przebudowa kadry, odszedł trzon dotychczasowej drużyny i zmiana trenera również była spodziewana..
Trener Wisły Płock kończy przygodę w klubie z bardzo solidnym bilansem 32 zwycięstw, 20 remisów i 20 porażek w 72 spotkaniach.
Raptem godzinę przed podaniem publicznie informacji o zmianie trenera, Wisła Płock przekazała także doniesienia o zakończeniu pracy prezesa. Obowiązki Piotra Sadczuka tymczasowo pełnił będzie Maciej Wiącek. Jak przekazał sam Sadczuk, umowę rozwiązano za porozumieniem, z jego inicjatywy. W oświadczeniu przyznał, że nadchodzące rozstania z trenerem i dyrektorem sportowym miały wpływ na jego decyzję, podobnie jak niepewność procesu sprzedaży udziałów klubu.
