Po Mateuszu Lisie, jest drugim nowym piłkarzem Kolejorza w letnim okienku transferowym. W piątek do drużyny dołączył Allahyar Sayyadmanesh, który przez ostatnie dwa sezony występował w belgijskim KVC Westerlo.
W barwach tej ekipy w 84 meczach zdobył 14 bramek i zanotował 13 asyst. Imponował regularnością, rozgrywając niemal wszystkie mecze ligowe i sezon po sezonie dopisując co najmniej 10 pkt w klasyfikacji kanadyjskiej.
"Z radością informujemy, że Allahyar Sayyadmanesh związał się z Kolejorzem trzyletnim kontraktem. Pomimo młodego wieku ma już duże doświadczenie czy to z ligi tureckiej czy belgijskiej. 24-latek wzmocni rywalizację na praktycznie każdej ofensywnej pozycji, bo może występować na prawym lub lewym skrzydle oraz w ataku" - mówi dyrektor sportowy Lecha, Tomasz Rząsa.
Irański skrzydłowy swój kraj opuścił jako nastolatek w lipcu 2019 roku, kiedy przeniósł się do Turcji. Tam występował najpierw w Fenerbahce, z którego później był wypożyczony do Istanbulsporu, ukraińskiej Zorii Ługańsk czy angielskiego Hull City.
Do angielskiego zespołu został zresztą w czerwcu 2022 roku wytransferowany na stałe. Na Wyspach Brytyjskich zanotował 40 gier, w których jego bilans to trzy gole i dwie asysty.
Sayyadmanesh to również reprezentant Iranu. Do tej pory wystąpił dziewięć razy w swojej drużynie narodowej, a na swoim koncie ma jedno trafienie przeciwko Syrii. Co ciekawe, w innym meczu, ale również z tym samym rywalem zanotował asystę do… Alego Gholizadeha, który także występuje w Lechu Poznań.
"Od jakiegoś czasu oglądałem niektóre mecze Kolejorza, bo występuje tutaj mój dobry znajomy, Ali Gholizadeh, więc już trochę poznałem drużynę i atmosferę. Są tutaj świetni kibice, którzy wspierają drużynę. Od początku byłem pod wrażeniem, dodatkowo rozmawiałem z Alim, który opowiadał mi dużo o klubie i o tym, jak tutaj wszystko funkcjonuje. To dla mnie interesujący projekt, dlatego właśnie jestem w Lechu" – przekonuje 24-letni skrzydłowy.

