W Houston na otwarcie rywalizacji w grupie K mundialu w Ameryce Północnej prowadzenie Portugalii dał w szóstej minucie Joao Neves, a do wyrównania doprowadził w doliczonym czasie pierwszej połowy Yoane Wissa. Remis w tym spotkaniu to jedna z większych niespodzianek turnieju.
"Idziemy krok po kroku. Następny mecz za sześć dni" – uciął hiszpański szkoleniowiec Portugalczyków.
Ronaldo, który ostatnimi czasy nie zachwycał ani w klubie, ani w drużynie narodowej, grał od pierwszej do ostatniej minuty. Został drugim piłkarzem w historii, po Argentyńczyku Lionelu Messim, który wystąpił w sześciu edycjach MŚ.
"Nie oceniamy Cristiano po jego wieku, tylko po tym, jak się czuje, czy jest zdrowy. W takim meczu, jak ten, gdy potrzebne są gole, potrzebny jest Cristiano na boisku" – tłumaczył się Martinez.
Szkoleniowiec nie jest zaniepokojony utratą punktów. Przypomniał, jak wielu przed nim, że w 2022 roku Argentyna rozpoczęła mundial od porażki, a zakończyła turniej z trofeum.
"Mistrzostwa świata to turniej, w którym takie rzeczy się zdarzają. W 2022 roku Argentyna przegrała z Arabią Saudyjską i zdobyła tytuł. W 2010 Hiszpania przegrała ze Szwajcarią i zdobyła tytuł. To jest proces" – analizował.
DR Konga rozgrywa drugi mundial w historii. Poprzednio wystąpiła w nim 52 lata temu jako Zair. Wówczas przegrała wszystkie mecze do zera, zatem w środę cieszyła się nie tylko z pierwszego punktu, ale i pierwszego gola w historii.
