We wtorkowe popołudnie polska reprezentacja kobiet U17 rozegrała swój pierwszy mecz grupowy mistrzostw Europy w Irlandii Północnej. Przy niemal pustych trybunach Showgrounds w Coleraine Polki rozpoczęły ambitnie, prowadząc zażartą walkę z zespołem Francji w pierwszym kwadransie.
Sprawdź szczegóły meczu Francja U17 - Polska U17
I na tym trzeba by zakończyć opis, gdybyśmy mieli przekazać tylko dobre wiadomości. Tuż po upływie kwadransa Francuzki przejęły kontrolę. Najpierw Rachael Adedini przegrała walkę tuż przed bramką z chroniącą naszej bramki Hanną Buchtą. Dobitkę ciałem na słupek sparowała Helena Zarzycka, ale Maja Wiśniewska faulowała przy trzecim podejściu rywalek.
Rzut karny wykorzystała Lea Motyka, a Francuzki po otwarciu wyniku poszły za ciosem momentalnie. Już dwie minuty później rzut rożny po przypadkowym trąceniu piłki w obronie dał Abedini wymarzoną okazję i dobiła piłkę za linię. Na jakiś czas Polki zdołały odepchnąć faworytki, jednak przed przerwą Buchta jeszcze dwukrotnie musiała wyjmować piłkę z siatki.
W 41. minucie nie można było jej winić – Elise Dhalluin przyjęła piłkę przed polem karnym i przymierzyła jak stara wyjadaczka. Piłka wysokim łukiem poszybowała wprost w dalsze okno polskiej bramki. Adedini jeszcze w doliczonym czasie dostrzegła z kolei Elsę Prezelin i obsłużyła ją piłką za linię obrony, co ta spuentowała uderzeniem z pierwszej obok Buchty.
W kwestii podziału punktów sprawa była zamknięta, ale trzeba oddać naszej reprezentacji, że nie było mowy o zwieszaniu głów. Owszem, rywalki wciąż przeważały, za to piłkarki Polski uporczywie walczyły przynajmniej o gola honorowego. Gdy zapachniało nim w 85. minucie po pięknej rulecie Zofii Burzan, z ataku nie wyszło niestety nic. Gorzej: Francja wyprowadziła swój atak, w którym Mayra Ferreira przerzutem z lewej znalazła Candice Thomas, a ta ustaliła wynik meczu.
Trudno mówić o niespodziance, porażka z Francją była najbardziej realistycznym scenariuszem. Szkoda szczególnie jej wymiaru i faktu, że nasze reprezentantki nie zdołały zdobyć pierwszego gola. To dodałoby pewności przed kolejnymi spotkaniami. 8 maja Polki zagrają z Finlandią, a 11 maja z Hiszpanią. Do fazy pucharowej awansują dwie najlepsze drużyny w grupie, trzecia walczy w barażu o udział w mistrzostwach świata.

