Szaleństwo na Dragao. Gol Bednarka zapewnia wygraną, Porto oficjalnie mistrzem Portugalii

Porto - Alverca
Porto - AlvercaPhoto by MIGUEL RIOPA / AFP

FC Porto najlepszą drużyną w Portugalii! "Smoki" pokonały w sobotni wieczór Alverkę go bramce Jana Bednarka i dzięki korzystnym wynikom innych spotkań mogą świętować 31. tytuł mistrzowski w historii. W starciu na Estadio do Dragao zagrali także Jakub Kiwior oraz Oskar Pietuszewski.

Zawodnicy Porto już przed meczem wiedzieli, że dzięki podziałowi punktów w meczu Benfiki im również wystarczy remis, by cieszyć się z tytułu. Początkowo jednak starcie układało się podobnie, jak większość domowych meczów "Smoków" w tym sezonie - rywale koncentrowali się na defensywie, a gospodarze rozpoczynali cierpliwe kruszenie muru. Na pierwszą dogodną okazję trzeba było czekać do 24. minuty. Matheus Mendes wspaniałą interwencją zatrzymał potężny strzał Victora Froholdta, do piłki dopadł Jakub Kiwior i umieścił ją w siatce, ale bramka nie została uznana, gdyż Polak przy przyjęciu dotknął futbolówkę ręką.

W odpowiedzi Diogo Costę postraszyli Sandro Lima i Nabil Touaizi, jednak obaj uderzali obok słupka. 

Jak zwykle sporym zaangażowaniem wykazywał się Oskar Pietuszewski, ale jego akcje bywały chaotyczne. Sporo starć z przeciwnikami notował Kiwior, a po starciu z Chiquinho sędzia obu zawodnikom pokazał żółtą kartkę.

Wydawało się, że pierwsza połowa zakończy się bez bramek, ale wówczas błysnął trzeci z Polaków. Jan Bednarek wyskoczył najwyżej w polu karnym po dośrodkowaniu Gabriego Veigi i precyzyjnym strzałem głową wyprowadził drużynę na prowadzenie.

Heat mapa - Jan Bednarek
Heat mapa - Jan BednarekOpta by Stats Perform / Photo by MIGUEL RIOPA / AFP

Na drugą połowę na murawę Kiwior już nie wyszedł, ale Polak wciąż przeżywał sytuację z boiska, zapewne nie zgadzając się z decyzją sędziego. Wkrótce murawę opuścił także Pietuszewski, którego zastąpił Borja Sainz. Zawodnicy Porto wciąż dominowali na murawie, jednak piłkarze Alverki nie zamierzali się poddawać. Umiejętności bramkarza sprawdził Figueiredo, ale Costa znów wykazał się kunsztem.

W ostatnich minutach na trybunach słynnego Stadionu Smoka rozpoczęło się świętowanie, sędzia musiał nawet przerwać rywalizację z powodu zadymienia wywołanego racami. Po powrocie do gry Porto utrzymało już korzystny wynik, a po ostatnim gwizdku na obiekcie zapanowała wielka euforia. "Smoki" z trzema Polakami w składzie zdobyły 31. mistrzostwo kraju!

Piłka nożna