Przed nami dłuższa niż zwykle przerwa reprezentacyjna. W Europie drużyny narodowe rozegrają cztery mecze Ligi Narodów, co sprawiło, że niektórzy selekcjonerzy postanowili wykazać się kreatywnością. Tak właśnie zrobił Jurgen Klopp, który powołał aż 44 piłkarzy w dwóch zupełnie różnych składach, by przeanalizować swoje możliwości w nowym etapie pracy na ławce Niemiec.
Pierwsza lista zawodników, przeznaczona na wrześniowe mecze, obejmuje 24 nazwiska, natomiast druga, na październikowe spotkania, liczy tylko 21 piłkarzy.

Najciekawsze jest to, że wszyscy powołani – poza jednym – to różni zawodnicy. Jedynie bramkarz Augsburga Finn Dahmen znalazł się w obu kadrach, co sugeruje, że będzie pełnił rolę trzeciego golkipera, głównie jako wsparcie podczas treningów.
W ten sposób Klopp postanowił rozdzielić swoje gwiazdy pomiędzy oba powołania, by nie przeciążać żadnego z piłkarzy, a przede wszystkim, by szybko zorientować się, kto powinien być podstawą jego zespołu w przyszłości.
