Włoch spędził z drużyną ponad tydzień w Nowej Zelandii i Australii, przygotowując się do nowego sezonu Premier League, w którym Tottenham chce poprawić wynik z poprzedniego sezonu, gdy zajął dopiero 17. miejsce.
Zespół wraca do domu po wygranej z Auckland FC 2:0, zwycięstwie po rzutach karnych po remisie 1:1 z Sydney FC oraz walecznym zwycięstwie nad londyńskim rywalem w sobotę, mimo że przez większość drugiej połowy Koguty grały w dziesiątkę.
"Jestem zadowolony z wielu rzeczy. Przede wszystkim dlatego, że spędziliśmy razem bardzo ważne dziesięć dni. Pracowaliśmy bardzo dobrze" - powiedział.
"Cieszę się, że mogę pracować z tymi zawodnikami. Nie mogę się doczekać pracy z pozostałymi, którzy są w Londynie – (Rodrigo) Bentancur, Pape Matar Sarr, (Marcos) Senesi, (Mohammed) Kudus".
Bentancur, Matar Sarr i Senesi grali na mistrzostwach świata, a Kudus wraca do zdrowia po kontuzji.
Podczas tego tournee De Zerbi miał okazję dać szansę gry wielu utalentowanym młodym zawodnikom, a także nowym nabytkom: Sandro Tonaliemu czy Andy'emu Robertsonowi.
Podkreślił rolę Tonalego, Archiego Graya, Bena Daviesa, Robertsona i Lucasa Bergvalla, którzy odegrali kluczową rolę w zwycięstwie nad Chelsea, przypieczętowanym golem Richarlisona w 90. minucie.
Włoch zwrócił też uwagę na kilku młodych zawodników, którzy mogą być przyszłością klubu.
"Bardzo się cieszę z postawy młodych piłkarzy, bo Malachi (Hardy), Rio (Kyerematen), Tye (Hall), Kota (Takai) byli w tym okresie bardzo ważni dla nas, to bardzo dobrzy zawodnicy".
De Zerbi był szczególnie zadowolony z tego, jak Spurs zachowali spokój, gdy obrońca Kevin Danso został wyrzucony z boiska za niebezpieczny faul trzy minuty po rozpoczęciu drugiej połowy meczu z Chelsea.
Chce zobaczyć podobną walkę, gdy Spurs rozpoczną sezon Premier League meczem z Brentford 22 sierpnia.
"Ważne jest, by zmienić nawyki, bo nasze nawyki w ostatnich dwóch sezonach nie były dobre pod względem wyników" - powiedział. "Dla nas kluczowe jest wygrywanie meczów, wygrywanie pojedynków, walka o drugą piłkę i dobra gra na każdej pozycji na boisku. Ale tak, to było bardzo dobre dziesięć dni".
Spurs rozegrają jeszcze dwa sparingi z niemieckim TSG Hoffenheim u siebie przed startem sezonu.
