Przejdź do głównej treści

Zmiany trenerów we Francji, Niemczech czy Holandii. Mnóstwo trenerów straciło pracę po MŚ

Zmiany trenerów we Francji, Niemczech czy Holandii. Mnóstwo trenerów straciło pracę po MŚ
Zmiany trenerów we Francji, Niemczech czy Holandii. Mnóstwo trenerów straciło pracę po MŚPhoto by HENDRIK SCHMIDT / DPA / DPA PICTURE-ALLIANCE VIA AFP

Od Tunezji, przez m.in. Czechy, Urugwaj, Holandię, Niemcy, Portugalię, Belgię, po Francję i Algierię - po piłkarskich mistrzostwach świata co najmniej 20 z 48 reprezentacji będzie mieć nowych trenerów. Niektóre zmiany, jak odejście Didiera Deschampsa, były jednak planowane wcześniej.

Jako pierwszy, już 15 czerwca, z posadą selekcjonera uczestnika mundialu pożegnał się Sabri Lamouchi. Tunezyjska federacja zwolniła Francuza już po premierowym meczu w MŚ - przegranym 1:5 ze Szwecją. Zastąpił go jego rodak - Herve Renard, pod wodzą którego Tunezja uległa Japonii 0:4 i Holandii 1:3.

Mający polskie korzenie 57-letni szkoleniowiec, jeden z najbardziej utytułowanych w historii afrykańskiego futbolu, nie zagrzał długo miejsca i kilka dni po zakończeniu startu w mundialu przekazał, że „jego przygoda dobiega końca”. Tunezyjczycy postawili na Moina Chaabaniego, z którym podpisano czteroletni kontrakt.

Po całkiem nieudanym występie w turnieju w USA, Kanadzie i Meksyku szybko z posadami pożegnali się szkoleniowcy Szkocji - Steve Clarke, który odszedł po siedmiu latach, Korei Płd. - Hong Myong-bo czy Czech - Miroslav Koubek, którego już zastąpił Hiszpan Santi Denia, były trener juniorskich i młodzieżowych drużyn narodowych w swoim kraju.

Na fazie grupowej udział w mundialu zakończył też Urugwaj pod wodzą Argentyńczyka Marcelo Bielsy. Doświadczony szkoleniowiec już wcześniej zapowiedział, że nie przedłuży wygasającego po turnieju kontraktu, ale swoje zrobił też konflikt z częścią kadry. Być może jego następcą zostanie były piłkarz Diego Forlan.

Z decyzją o zmianie trenera kilkanaście dni czekały władze federacji haitańskiej. Rozstano się z Francuzem Sebastienem Migne, choć w komunikacie zaznaczono, że decyzja została podjęta za porozumieniem stron. 53-letni Migne prowadził kadrę Haiti od 2024 roku, a piłkarze tego kraju po raz pierwszy od 52 lat awansowali do mundialu, w którym przegrali wszystkie trzy spotkania.

Historyczny sukces w postaci debiutu na największej piłkarskiej scenie nie ocalił też prowadzącego przez ostatnie dwa lata reprezentację Jordanii Marokańczyka Jamala Sellamiego. Jego podopieczni przegrali wszystkie trzy mecze, ale w każdym zdobyli bramkę.

Kolejni selekcjonerzy to już „ofiary” fazy pucharowej.

Z prowadzenia Holandii zrezygnował Ronald Koeman po tym, jak jego podopieczni przegrali w 1/16 finału z Marokiem 2-3 w rzutach karnych. Niewykluczone, że zastąpi go Louis van Gaal. Trener, który w sobotę skończy 75 lat, podjąłby selekcjonerską rękawicę już po raz czwarty.

Szybko rezygnację z dalszej pracy z kadrą Ekwadoru ogłosił też argentyński trener Sebastian Beccacece. Jego zespół ledwie kilka godzin wcześniej przegrał w 1/16 finału ze współorganizującym mundial Meksykiem 0:2.

Szerokim echem odbiło się rozstanie z posadą selekcjonera Niemiec Juliana Nagelsmanna. Taka decyzja zapadła po jego trzygodzinnym spotkaniu z władzami niemieckiej federacji. 38-letni trener, najmłodszy w tegorocznym mundialu, pierwotnie zadeklarował chęć kontynuowania pracy, zgodnie z obowiązującą jeszcze dwa lata umową. Czterokrotni triumfatorzy MŚ odpadli w 1/16 finału, przegrywając w rzutach karnych 3-4 z Paragwajem, co było największą niespodzianką pierwszej fazy zmagań pucharowych. Po 90 minutach i dogrywce było 1:1.

Jego następcą został były trener Borussii Dortmund i Livepoolu Juergen Klopp. To jedna z dwóch najgłośniejszych roszad po MŚ.

Drugą było zatrudnienie przez francuską federację Zinedine’a Zidane’a. Były świetny piłkarz zastąpił Didiera Deschampsa, który czwartym miejscem w turnieju za oceanem zakończył 14-letnią kadencję. W tym czasie „Trójkolorowi” trzykrotnie znaleźli się w czołowej czwórce mundialu, w tym sięgnęli po tytuł w 2018 roku.

54-letni Zidane w roli szkoleniowca pracował wcześniej tylko w Realu Madryt, z którego jednak odszedł już pięć lat temu.

"Przez ostatnie cztery, pięć lat miałem oferty poprowadzenia klubów i wszystkie odrzuciłem, aby objąć reprezentację Francji. To była jedyna rzecz, na którą miałem ochotę" - tłumaczył po nominacji „Zizou”.

Awans do ćwierćfinału MŚ nie uratował Francuza Rudiego Garcii, z którym umowy nie przedłużyła belgijska federacja. Jej wybór padł na kolejnego obcokrajowca - Holendra Marka van Bommela, który jako piłkarz 79 razy wystąpił w kadrze „Oranje”, a grał m.in. w Barcelonie, Bayernie Monachium czy AC Milan.

Garcia pracował z ekipą „Czerwonych Diabłów” ledwie półtora roku, natomiast kadencja Zlatko Dalicia jako selekcjonera reprezentacji Chorwacji trwała dziewięć lat.

Pod jego wodzą zespół osiągnął historyczne sukcesy - dotarł do finału mundialu 2018 i zajął trzecie miejsce cztery lata później. Z tegorocznych MŚ odpadł w 1/16 finału po porażce z Portugalią 1:2.

„To właściwy moment, aby zakończyć tę niesamowitą podróż. Odchodzę z pełnym sercem i dumny, że przyczyniłem się do największych sukcesów w historii chorwackiej piłki nożnej” – przekazał 59-letni trener, którego następcą został Slaven Bilić, pełniący już w przeszłości tę funkcję.

Po niepowodzeniu w 1/8 finału z Hiszpanią (0:1) zakończenie współpracy - po wygaśnięciu kontraktu - z portugalską federacją ogłosił Roberto Martinez. Hiszpan kierował tą reprezentacją od stycznia 2023, wygrywając w tym czasie Ligę Narodów, ale w imprezach mistrzowskich spisywała się poniżej oczekiwań. Stery kadry przejął po nim 72-letni Jorge Jesus, który ostatnio pracował w klubie Al-Nassr, gdzie występuje Cristiano Ronaldo.

Dwa dni po odpadnięciu w 1/16 finału MŚ i ledwie po trzech miesiącach pracy na stanowisku trenera piłkarzy Ghany rezygnację ogłosił Carlos Queiroz. 73-letni Portugalczyk, który po raz piąty z rzędu był trenerem reprezentacji na mundialu, przejął ten zespół w kwietniu, zastępując Otto Addo. W pożegnalnym oświadczeniu nie wprost, ale skrytykował ghańską federację, wskazując że „sukces musi zaczynać się poza boiskiem, od stworzenia jak najlepszych warunków do przygotowania i rozwoju”.

Do zmiany selekcjonera kadry doszło też w Meksyku. Po porażce z Anglią 2:3 w 1/8 finału z funkcją pożegnał się Javier Aguirre, a jego następcą będzie dotychczasowy asystent - Rafael Marquez, który m.in. pięciokrotnie wystąpił w MŚ.

Była to trzecia kadencja 67-letniego Aguirre w drużynie narodowej i po raz trzeci doprowadził ją do 1/8 finału MŚ, ale nie udało mu się zrobić kolejnego kroku. Prowadzony przez niego zespół w drodze do 1/8 finału odnotował cztery zwycięstwa bez straty gola.

Odszedł także trener reprezentacji Republiki Południowej Afryki Hugo Broos, który po odpadnięciu z turnieju zostawił sobie furtkę do dalszej pracy. Później jednak, w wywiadzie udzielonym w rodzinnej Belgii, powiedział, że nie będzie dalej pełnił tej funkcji. - Piłka nożna nie będzie już częścią mojego życia 24 godziny na dobę – podkreślił na łamach portalu voetbalnieuws.be Broos, który prowadził ten zespół od 2021 roku.

Bardziej burzliwy charakter miało odejście selekcjonera Senegalu Pape Thiawa, który został zwolniony, a pracował od jesieni 2024. Jego drużyna odpadła w 1/16 finału, po porażce po dogrywce z Belgią 2:3, choć do 85. minuty prowadziła 2:0. Po zakończeniu występu w MŚ jeden z czołowych piłkarzy kadry Pape Gueye, strzelec dwóch goli w tegorocznym turnieju, ogłosił, że nie będzie grać w kadrze narodowej, dopóki pozostanie w niej obecny sztab szkoleniowy.

Francuski dziennik „L’Equipe” poinformował, że jednym z kandydatów na nowego trenera „Lwów Terangi” jest Patrick Vieira, urodzony w Dakarze francuski mistrz świata z 1998 roku.

Na nowych szkoleniowców postawią też w Wybrzeżu Kości Słoniowej i Algierii.

Dotychczasowy selekcjoner „Słoni” Emerse Fae odszedł po wygaśnięciu kontraktu, który obowiązywał do końca lipca. Pod jego wodzą drużyna ta wygrała Puchar Narodów Afryki 2023, a w niedawnym mundialu dotarła do 1/16 finału, gdzie wyeliminowała ją Norwegia. Jego następcą został... Renard.

Najnowszą roszadą jest odejście z reprezentacji Algierii Vladimira Petkovicia, choć krótko przed MŚ przedłużył kontrakt do 2028 roku. Teraz strony zdecydowały o rozwiązaniu umowy. Jego zespół odpadł w 1/16 finału, wyeliminowany przez Szwajcarię, którą 62-latek urodziny w Sarajewie trenował w latach 2014-21.

Selekcjonera będzie prawdopodobnie szukać również Republika Zielonego Przylądka. Debiutant, który napsuł sporo krwi faworytom i odpadł w 1/16 finału po dogrywce z Argentyną (2:3), stracił raczej trenera Pedro Leitao Brito, zwanego Bubistą, który został zatrudniony przez marokański klub RS Berkane. Według informacji medialnych, federacja chciała, by kontynuował trwającą już sześć lat misję i łączył obie funkcje, ale nowy pracodawca nie zgodził się na takie rozwiązanie.

Na ciekawy ruch zdecydowano się w Japonii. Tam zmiana selekcjonera nastąpi za... pół roku. Hajime Moriyasu, który jest trenerem zespołu narodowego od 2018 roku, pozostanie nim do przyszłorocznego Pucharu Azji, po czym zastąpi go szkoleniowiec reprezentacji do lat 21 Go Oiwa. Ekipa Kraju Kwitnącej Wiśni wciąż czeka na pierwsze zwycięstwo w fazie pucharowej MŚ - w tym roku odpadła w 1/16 finału po porażce z Brazylią 1:2. 

Piłka nożna