Kataloński gigant przez większą część lata próbował wyciągnąć reprezentanta Argentyny z Atletico Madryt, ale jak dotąd napotykał na stanowczy opór.
Stanowisko Atletico pozostaje niezmienne – wyceniany na 150 milionów euro Alvarez to zawodnik, którego klub nie zamierza sprzedawać – a już na pewno nie do Barcelony. Nawet jeśli okoliczności zmuszą ich do sprzedaży, woleliby wysłać go za granicę, niż wzmacniać jednego z największych krajowych rywali.
Takie podejście coraz bardziej frustruje Barcelonę, ale klub nie zamierza się wycofać.
Dyrektor sportowy Deco udał się właśnie do Madrytu na kolejne rozmowy z agentami zaangażowanymi w operację, bo Barcelona liczy na przełom w negocjacjach, które osiągnęły kluczowy moment.
Ostatnia tura rozmów traktowana jest jako ostateczna próba ustalenia, czy istnieje realna szansa na dopięcie jednego z priorytetowych transferów przed zamknięciem okna.
Osoby znające kulisy sprawy uważają, że Barcelona zaczyna akceptować fakt, iż może istnieć tylko jeden sposób na zmianę stanowiska Atletico.
Narasta przekonanie, że sam Alvarez wkrótce będzie musiał odegrać bardziej aktywną rolę, jeśli chce wymusić transfer do wymarzonego klubu.
Alvarez od początku deklarował, że jeśli opuści Atletico tego lata, to jego priorytetem będzie Barcelona – i takie stanowisko utrzymywał przez cały proces.
Jednak kluby Premier League cały czas uważnie śledzą rozwój sytuacji na wypadek, gdyby transakcja nie doszła do skutku.
Arsenal pozostaje klubem najlepiej przygotowanym do wykorzystania sytuacji, jeśli Barcelona nie znajdzie rozwiązania. Kanonierzy od dawna podziwiają Alvareza i są przekonani, że dysponują odpowiednimi środkami finansowymi, by przygotować ofertę, która mogłaby wystawić determinację Atletico na próbę, jeśli pojawi się taka okazja.
Tottenham również bacznie obserwuje sytuację. Ambicje klubu na rynku transferowym sprawiają, że byłby gotów rozważyć własną propozycję, jeśli stanie się jasne, że Barcelona nie zdoła sfinalizować transferu, a Spurs są wyczuleni na każdą zmianę w sytuacji zawodnika.
Choć Barcelona wciąż jest na czele wyścigu, wcześniejsze doświadczenia Alvareza z angielską piłką sprawiają, że powrotu do Premier League nie można całkowicie wykluczyć.
Wkrótce uwaga może skupić się na samym Alvarezie i jego decyzji, czy jest gotów zrobić wszystko, by doprowadzić do transferu. Atletico jednak zachowuje spokój i niezmiennie podkreśla, że nie pozwoli mu odejść do Barcelony.
