Przejdź do głównej treści

Sobota z Ekstraklasą: Wisła lepsza od Wieczystej w derbach Krakowa, Pogoń ratuje remis

Zaktualizowany
Sobota z Ekstraklasą
Sobota z EkstraklasąSzymon Spiradek / Flashscore

Cracovia chciała pójść za ciosem, ale zamiast tego przełamał się Radomiak. W drugim sobotnim meczu Piast wykorzystał błędy Motoru, a Wisła wygrała z Wieczystą w derbach Krakowa. Wieczorem w Lubinie oglądaliśmy festiwal żółtych kartek, za to żadnej bramki.

Zagłębie Lubin - Pogoń Szczecin (0:0)

Ostatni mecz soboty połączył sąsiadów z czołowych lokat, choć początek nie wskazywał na wysoką formę którejkolwiek z ekip. Wprawdzie Kolan i Kosidis szybko oddali pierwsze celne strzały, ale wprost w ręce Valentina Cojocaru.

Dynamikę spotkania ustawił w tej sytuacji nie gol, lecz wyjątkowo głupi faul Filipa Cuicia, który kopnął rywala w żebra na ziemi i wyleciał po bezpośredniej czerwonej kartce w 23. minucie. Zamiast przewagi „Miedziowych” oglądaliśmy następnie festiwal żółtych kartek (sześciu!), w którym kolejne „czerwo” wydawało się wisieć w powietrzu.

Dopiero w 36. minucie Marcela Regułę znalazło dośrodkowanie po rzucie rożnym, a jego uderzenie z wysokim kozłem byłoby groźne, gdyby nie wyszło obok słupka. Po zmianie stron ten sam młody talent pierwszy testował Cojocaru indywidualnym wejściem z lewej i strzałem z ostrego kąta.

Reguła uderzał jeszcze z ponad 20 metrów w 60. minucie. Cojocaru tym razem wybił na bok, a Sebastian Kerk celnie dobijał z pierwszej. Radość Zagłębia nie trwała jednak długo – Niemiec nieznacznie spalił.

Po tym akcencie Portowcy zdołali nawet przejąć inicjatywę, ale w ostatni kwadrans wchodziliśmy bez goli. Mógł to zmienić szybki wypad na połowę Zagłębia zwieńczony mocnym strzałem Patryka Dziczka zaraz przy słupku. Po drugiej stronie dwukrotnie nie trafił Filip Szymczak, a mecz nieubłaganie dotarł do 90. minuty. Decydujący cios mógł paść w 90+4. minucie, gdy Reguła z główki szukał "mysiej dziury" i tylko Cojocaru uratował Pogoń!

Statystyki meczu Zagłębie - Pogoń
Statystyki meczu Zagłębie - PogońFlashscore

 

Wisła Kraków - Wieczysta Kraków (2:0)

"Krakoski Mecz", tak tytułowali to organizatorzy spotkania, zgromadził na R22 komplet publiczności. Wisła i Wieczysta grały ze sobą do tej pory dwa razy na poziomie pierwszej ligi, ale było to pierwsze spotkanie tych zespołów w Ekstraklasie. Żadna z drużyn jeszcze nie wygrała takich derbów Krakowa – do tej pory były dwa remisy po 1:1.

Na początku meczu aktywniejsza była Wieczysta, ale brakowało jej dogodnych okazji do strzelenia gola. Już w 7. minucie żółtą kartką przez arbitra Tomasza Kwiatkowskiego został ukarany Marko Bozić za faul na Mateuszu Wietesce. W 12. minucie znakomitą okazję mieli podopieczni Kopicia, ale Łubik zatrzymał uderzeniu Koulourisa. Chwilę później doszło do niecodziennej sytuacji, ponieważ Julius Ertlthaler wpadł w sędziego i ten potrzebował chwili, żeby dojść do siebie. 

W kolejnych minutach brakowało dogodnych sytuacji do strzelenia gola. Po upływie pół godziny gry bardzo dobry strzał w polu karnym oddał Jordi Sanchez, ale jego uderzenie obronił Nikola Cavlina. Chwilę później po rzucie rożnym kapitalną okazję miał Elie Youan. Piłka odbiła się od leżącego Sancheza, a Francuz trafił prosto w bramkarza Wieczystej.

Pod koniec pierwszej części gry z dystansu próbował strzelić gola Erlthaler, ale dobrą interwencją popisał się golkiper Wieczystej. Do przerwy nie było wielu emocji i zabrakło goli.

Wisła wyszła z dobrą kontrą w piątej minucie drugiej części gry, ale akcję źle wykończył Elie Youana, który ponownie uderzył w sam środek bramki. W 54. minucie Biała Gwiazda wyszła na prowadzenie, a szóstego gola w sezonie strzelił Jordi Sanchez, który wykorzystał kapitalne dośrodkowanie od Ertlthalera. Chwilę później na plac gry weszli Angel Rodado i Maciej Kuziemka, którzy zastąpili Elie Youana i Kacpra Dudę.

Tobias Christensen w 69. minucie oddał groźny strzał, ale nie problemów z obronieniem tego nie miał Łubik. Chwilę później plac gry opuścili Marko Bozic i Jordi Sanchez, a weszli Rafał Mikulec i Jeremy Guillemenot

W 78. minucie znakomitą okazję miał Angel Rodado, któremu pod nogi podał Cavlina, ale sam bramkarz Wieczystej naprawił swój błąd i obronił strzał Hiszpana. Chwilę później rewelacyjnym uderzeniem z dystansu popisał się Guillemenot, a jeszcze lepszą asystą popisał się Rafał Mikulec. Wisła prowadziła 2:0 na 10 minut przed końcem. 

W końcówce Wieczysta miała swoje dwie dobre okazje, ale w oby sytuacjach świetnie poradził sobie Łubik. Wynik meczu już nie uległ zmianie i Wisła wygrała w derbach Krakowa.

Biała Gwiazda odniosła trzecie zwycięstwo w sezonie i po sześciu rozegranych meczach ma na koncie 10 punktów. Wieczysta do tej pory zagrała pięć spotkań, wygrała jedno, przegrała cztery. 

Statystyki meczu Wisła Kraków – Wieczysta Kraków
Statystyki meczu Wisła Kraków – Wieczysta KrakówFlashscore

Motor Lublin - Piast Gliwice (0:2)

Zawieszone tuż nad strefą spadkową zespoły miały walczyć o przełamanie, jednak ani Motor, ani Piast nie weszły dobrze w mecz. Dopiero po 12 minutach Luberecki wywalczył rzut wolny z niezłej pozycji, Rodrigues zmieścił nawet piłkę w dziurawym murze, ale uderzył obok słupka. W odwecie próbował z dystansu Łabojko, choć uderzenie obok bramki nie mogło przestraszyć jego byłej drużyny.

Żadna z drużyn nie mogła na dobre przejąć inicjatywy. Dopiero w 23. minucie zapachniało golem, gdy Makan Aiko skorzystał z prostej straty w obronie i natychmiast uderzył z dystansu w poszukiwaniu okienka. Nad poprzeczką. To, jak się okazało, była najlepsza sytuacja pierwszej połowy, choć mogło być inaczej.

W 43. minucie Luberecki z Czubakiem świetnie rozegrali ze sobą, ten pierwszy odegrał do Rodriguesa, który pięknie strzelił gola. Na tablicy zmiany jednak nie było, bo zdaniem sędziego Czubak faulował i trafienie padło już po gwizdku. Dopiero w drugiej połowie doczekaliśmy się celnego uderzenia, choć tylko do statystyk.

Mimo szybszego skorzystania ze zmian, Motor wyglądał słabiej od gości i potwierdzenie przyszło w 70. minucie, wraz z pierwszą świetną okazją Piasta. Sanca uderzał z ostrego kąta i został zablokowany, ale piłka spadła na nogę Ivana Limy. Tratnik zatrzymał uderzenie, „wypluł” piłkę na dobitkę, a Lima głową trafił jedynie w poprzeczkę. Miał dwie „setki” w jednej akcji!

W 77. minucie Sanca z wolnego szukał dalszego słupka, Tratnik wybił niskie uderzenie na róg. Z niego wreszcie padł gol, choć w kuriozalnych okolicznościach. Tratnik zatrzymał kozłującą główkę Czerwińskiego, ale próbujący wybić Bereszyński nastrzelił Juande Rivasa tak, że odbita od Hiszpana piłka wpadła do siatki.

Dopiero w 85. minucie Lublinianie przetestowali na poważnie Grila, gdy Fabio Ronaldo posłał mocny strzał z dystansu. Bramkarz wybił na bok, gdzie dobijał niecelnie Mateusz Łęgowski. Na więcej Motoru stać nie było, chyba że mówimy o niefrasobliwości przed własną bramką. Tam doszło do kolejnej problematycznej interwencji - Meyer wybił piłkę przed bramkę i do strzału dobiegł wprowadzony sekundy wcześniej Szczepan Mucha. Dobił Motor zanim padł na murawę!

Statystyki meczu Motor - Piast
Statystyki meczu Motor - PiastFlashscore

Radomiak Radom - Cracovia (2:1)

W deszczowym Radomiu pierwsze minuty wydawały się przebiegać na warunkach gospodarzy, tyle że jeden z serii rzutów rożnych skończył się stratą Grzesika, po której Klich wypuścił Minczewa sam na sam świetnym penetrującym podaniem. Pierwszą „setkę” zatrzymał Majchrowicz. Odpowiedź Radomiaka przyszła w 14. minucie, gdy Luquinhas i Grzesik lewą wprowadzili piłkę do Lumungo, który przy bliższym słupku zmusił Madejskiego do szybkiej interwencji.

Świetnie oglądało się fragment, gdy sekundy później Hasić był blokowany przez Koperskiego przed samą bramką. Jak nie z akcji, to mnożącymi się stałymi fragmentami obie ekipy szukały zagrożenia. W 23. minucie wrzutka Klicha skończyła się główką Perkovicia. Majchrowicz obronił, a przed dobitką Traore uratował go Koperski.

10 minut później wydawało się, że impet Cracovii zostanie całkowicie stępiony szybkim prostopadłym podaniem, po którym Lumungo umieścił piłkę w siatce. Fetę przerwała sygnalizacja spalonego, tymczasem tuż po wznowieniu seria błędów w polu karnym Radomiaka pozwoliła Hasiciowi dopchnąć piłkę za linię bramkową. Ten gol też nie został uznany – była ręka, a więc dwa nieuznane gole w dwie minuty.

Jeszcze w 42. minucie Perković uderzał z dystansu, Majchrowicz z kłopotami wybijał. Po bezbramkowej pierwszej połowie otwarcie wyniku przyszło błyskawicznie po wznowieniu. Martin Minczew przeszedł wzdłuż linii pola karnego i – po nodze Luquinhasa – uderzył z dystansu, pokonując Majchrowicza.

Choć wydawało się, że goście kontrolują grę, nie utrzymali prowadzenia nawet 10 minut. Wystarczył jeden moment Rafała Wolskiego, który świętował właśnie 100 meczów w zielonych barwach. Pomocnik podszedł pod pole karne i zza linii posłał niski strzał, który rykoszet podbił wysoko poza zasięgiem Madejskiego. Ba! Gospodarze poszli za ciosem i nacisk dał efekty tuż po upływie godziny. Wrzutka Ouattary obiła wyciągniętą rękę Perkovicia, a Wolski wykonał jedenastkę modelowo i wynik został odwrócony.

I nie był to koniec, bowiem Conrado w 67. minucie zmusił Madejskiego do kolejnej interwencji Rewanżu szukał Klich moment później, jednak jego próba z dystansu przeszła obok bramki. Na kolejną okazję trzeba było czekać do 79. minuty, gdy Ltaiefa najpierw blokował Tapsoba, a potem Majchrowicz. Po faulu na Tunezyjczyku "Pasy" domagały się jeszcze karnego, lecz nieskutecznie. Nawet doliczony czas nie pomógł uratować choćby punktu.

Statystyki meczu Radomiak - Cracovia
Statystyki meczu Radomiak - CracoviaFlashscore

Piłka nożna