Polacy odwrócili losy meczu i uniknęli poważnej wpadki. Pokonali Ukrainę w pięciu setach

Polacy odwrócili losy meczu i uniknęli poważnej wpadki. Pokonali Ukrainę w pięciu setach
Polacy odwrócili losy meczu i uniknęli poważnej wpadki. Pokonali Ukrainę w pięciu setachMarcin Golba/NurPhoto / Shutterstock Editorial / Profimedia

Polska w dwóch pierwszych setach nie była w stanie nawiązać walki z Ukrainą, ale ostatecznie odwróciła losy meczu i wygrała 3:2. Biało-czerwoni kończą pierwszy tydzień Ligi Narodów z bilansem dwóch zwycięstw i tylu samo porażek.

Polska zaczęła zmagania w tegorocznej edycji Ligi Narodów od gładkiego zwycięstwa z Kubą bez straty seta, ale następnie przegrała ze Słowenią i Japonią. Oba te mecze kończyły się w tie-breaku. Ukraina do tego pojedynku przystępowała z lepszym bilansem. Przegrała na początek z Japonią, ale później ograła Chiny i Kubę. 

Czytaj także: Polacy znowu gorsi w zaciętym tie-breaku. Japonia pokonuje podopiecznych Nikoli Grbicia

Ukraina rozbiła Polskę w końcówce seta

Początek meczu przyniósł problemy dla biało-czerwonych, bo po bloku na Bartoszu Gomułce było 0:3. Ukraińcy w kolejnych akcjach utrzymywali przewagę, a kiedy zatrzymany został Wasyl Tupczij, był remis (8:8). Rywale znowu odskoczyli po skutecznym ataku Janczuka i bloku na Gomułce było 10:13. Wtedy czas wziął Nikola Grbić. Gomułka posłał asa i zrobiło się już tylko 12:13. Bartosz niestety nie był dziś dobrze dysponowany i kiedy uderzył w aut na 14:17, został zmieniony, zastąpił go Nasiewicz. 

Alaksiej zagrał dobrze na kontrze 16:17, ale od tego momentu gra Ukraińców było dużo lepsza. Tupczij dwa razy dobrze zaatakował (17:20) i grę przerwał selekcjoner Polaków. Nic on nie pomógł. Kiedy Janczuk posłała asa, a Nasiewicz uderzył w aut, było już 17:23. Ostatecznie partia zakończyła się wynikiem 19:25. 

Rozpędzeni rywale znowu zdecydowanie lepsi

Na początku drugiej partii dwa błędy w ataku popełnił Firszt (2:4), ale po dobrym ataku Gierżota i błędzie Szczurowa było 9:8, wtedy czas wziął Raul Lozano. Wyrównana gra toczyła się do stanu 10:10, później znowu odskoczyli rywale. Gomułka został zablokowany (10:13), a kiedy Tupczij posłał asa, było już 12:16 i o przerwę poprosił Grbić. 

Niestety to nie pomogło. Kolejny czas selekcjoner Polaków wykorzystał, kiedy Janczuk posłał asa (16:21), a partia zakończyła się wynikiem 18:25 po zepsutej zagrywce Zycha.

Polska miała dużą przewagę w połowie seta, ale wygrała go po nerwowej końcówce

Na początku trzeciego seta oglądaliśmy zaciętą walkę i żadna z drużyn nie potrafiła odskoczyć. Biało-czerwoni zyskali dwa punkty przewagi po asie serwisowym Firleja (9:7). Od tego momentu Polacy zyskali przewagę, a po skutecznych atakach Lemańskiego i Śliwki oraz bloku na Kowalowie było już 15:10.  

Ukraina nie miała zamiaru się poddawać i szybko zniwelowała stratę, bo po szczęśliwym asie Semeniuka po taśmie zrobiło się 17:16. Grę przerwał Grbić, co dało efekt, bo po ataku Nasiewicza było 20:17. Kolejny atak Alaksieja dał wynik 22:19 i zareagował Lozano. Po przerwie Ukraina doszła na wynik 22:21. Tym razem czas wziął selekcjoner Polaków, którzy ostatecznie wygrali tę partię 25:22, kończąc seta blokiem na Kowalowie. 

Biało-czerwoni poszli za ciosem i doprowadzili do tie-breaku

Czwarta odsłona zaczęła się asem Semeniuka, ale w kolejnych punktach gra była bardzo wyrównana. Ukraińcy i Polacy wymieniali się na prowadzeniu, ale kiedy Gierżot posłał asa na 9:8, to czas wziął Lozano. Nasiewicz i Gierżot dobrze czuli się w ataku, a kiedy polski blok zatrzymał Janczuka, było już 12:8. 

Polacy kontrolowali przebieg seta. Po asie serwisowym Śliwki i błędzie Semeniuka było już 17:11 i kolejną przerwę wykorzystał selekcjoner Ukraińców, którzy zbliżyli się po bloku na Nasiewiczu (17:14). Wtedy siatkarzy do siebie zaprosił Nikola Grbić, który za moment wstawił na zagrywkę Majchrzaka, a ten posłał asa na 19:14.

Kiedy błąd popełnił Nasiewicz przewaga stopniała do dwóch punktów (21:19) i znowu zareagował szkoleniowiec Polaków. Ostatecznie biało-czerwoni byli lepsi w końcówce, a seta zakończył Alaksiej. 

Polska kończy pierwszy tydzień Ligi Narodów zwycięstwem

Decydujący set rozpoczął się od udanych ataków Gierżota i Nasiewicza na kontrach, które dały prowadzenie 2:0. Rywale jednak szybko doszli do remisu 3:3, ale Tonkonoh się pomylił i znowu były dwa punkty różnicy (5:3). Potrójny blok zatrzymał Nasiewicza i było 8:7. Ukraińcy co rusz psuli zagrywkę, czym zdenerwowali Raula Lozano, który wziął przerwę przy stanie 10:8. 

Tonkonoh również nie poradził sobie w polu serwisowym (11:9). Następnie punkt zdobył Śliwka, a w aut uderzył Kowalow i ponownie czas wziął selekcjoner rywali. Dwie następne akcje wygrali rywale i Grbić zawołał do siebie swoich podopiecznych. Po przerwie Kowalow zaserwował w siatkę, a mecz zakończył się blokiem Bartosza Lemańskiego. 

Polska, podobnie jak Ukraina, kończy pierwszy tydzień Ligi Narodów z bilansem dwóch zwycięstw i tylu samo porażek. Kolejne mecze rozegrają przed własną publicznością. W dniach 24-28 czerwca w Gliwicach zagrają z Belgią, Turcją, Niemcami i Argentyną. 

Tabela Ligi Narodów
Tabela Ligi NarodówFlashscore

Wynik meczu: 

Polska – Ukraina 3:2 (19:25; 18:25; 25:22; 25:21; 15:11)