Polacy z trzema kwalifikacjami na czempionat w Pekinie na lekkoatletycznych MŚ sztafet

Pia Skrzyszowska (z lewej) wywalczyła awans w sztafecie 4x100 metrów
Pia Skrzyszowska (z lewej) wywalczyła awans w sztafecie 4x100 metrówFelix Sanchez Arrazola / Alamy / Profimedia

Polscy lekkoatleci nie zdobyli medali podczas World Athletics Relays w Botswanie. Biało-czerwoni awansowali jednak do przyszłorocznych mistrzostw świata w Pekinie w kobiecych sztafetach 4x100 m i 4x400 m oraz sztafecie mieszanej 4x400 m.

Podczas zawodów w Gaborone do przyszłorocznych mistrzostw świata w Pekinie w każdym z sześciu rodzajów sztafet awansowało po 12 zespołów - osiem z finałów oraz po dwa najlepsze z biegów repasażowych.

Magdalena Stefanowicz, Marlena Granaszewska, Magdalena Niemczyk i Pia Skrzyszowska z czasem 43,23 były siódme w finale sztafety 4x100 m. Wygrały Jamajki - 42,00 przed Kanadyjkami - 42,17 i Hiszpankami - 42,31.

"Trener zadecydował, że pobiegnę na pierwszej zmianie, natomiast Magda dobrze poradzi sobie na drugim wirażu. Naszym celem był awans do finału i na mistrzostwa świata. Musimy dalej trenować i pokazać jeszcze lepszą formę" – powiedziała Stefanowicz na antenie TVP Sport.

"Bardzo lubię biegać po łuku, więc trzecia zmiana mi pasowała" – potwierdziła Niemczyk.

"Dzisiejszy bieg był lepszy w moim wykonaniu niż w sobotę, choć na pierwszych krokach uderzyłam się pałeczką o udo. Teraz mam siniaka. Na szczęście pałeczka nie wypadła mi z rąk. Utrzymałam ją. Lubię gonić, ale dziś pobiegłam na ostatniej zmianie. Myślę, że dobrze się spisałyśmy" – oceniła Skrzyszowska.

Startujący w sztafecie 4x100 m Jakub Lempach, Mateusz Siuda, Patryk Krupa i Dominik Kopeć wynikiem 39,61 zajęli piąte miejsce w swoim biegu w repasażach.

Polska sztafeta mieszana 4x400 m, w składzie: Marcin Karolewski, Alicja Wrona-Kutrzepa, Kajetan Duszyński i Karolina Łozowska, miała walczyć o medal w finale. Jednak na pierwszej zmianie Karolewski doznał kontuzji i biało-czerwoni nie dotarli do mety. Złote medale zdobyli Amerykanie, srebrne - Jamajczycy, a brązowe - Brytyjczycy.

Anna Gryc, Weronika Bartnowska, Justyna Święty-Ersetic i Natalia Bukowiecka czasem 3.26,52 wygrały swoją serię w repasażach sztafety 4x400 m.

"Awansowałyśmy z pierwszego miejsca. Po to tutaj przyjechałyśmy, więc jesteśmy szczęśliwe" – oznajmiła Gryc.

"Wyczekałam i ruszyłam z końcówki. Gdy przekazałam pałeczkę Natalii, to już byłam spokojna. Atmosfera na stadionie jest rewelacyjna" – przekazała Święty-Ersetic.

"Jeszcze jesteśmy w ciężkim treningu. Dwa biegi w sobotę sporo mnie kosztowały. Cieszę się, że pomogłam dziewczynom. Szczyt formy budujemy na sierpień" – dodała Bukowiecka.

Gorzej w sztafecie 4x400 m poradzili sobie Marcin Karolewski, Wiktor Wróbel, Kajetan Duszyński i Mateusz Rzeźniczak. W repasażach z wynikiem 3.04.81 zajęli szóste miejsce w swojej serii.

Startujący w sztafecie mieszanej 4x100 m Łukasz Żok, Magdalena Niemczyk, Dominik Kopeć i Aleksandra Piotrowska poprawili rekord Polski na 41,26 i zajęli piąte miejsce w drugim biegu repasażowym. To nowa konkurencja, która w tym roku została wprowadzona przez World Athletics.