Przejdź do głównej treści

Trener Odry Opole, Piotr Plewnia: moi zawodnicy nawet na moment nie zwiesili głów

Trener Odry Opole, Piotr Plewnia: moi zawodnicy nawet na moment nie zwiesili głów
Trener Odry Opole, Piotr Plewnia: moi zawodnicy nawet na moment nie zwiesili główNIJAKOWSKI PRZEMYSLAW / Newspix.pl / Profimedia

Pierwszoligowa Odra Opole sprawiła niespodziankę w 1/16 finału Pucharu Polski pokonując na swoim stadionie po dogrywce grający w ekstraklasie Śląsk Wrocław 2:1. Trener gospodarzy Piotr Plewnia po meczu podkreślił, że w trakcie gry jego piłkarze cały czas wierzyli w sukces.

"Nawet na moment nie zwiesili głów" – powiedział szkoleniowiec, który w czwartkowy wieczór ponownie zadebiutował w roli opiekuna Odry.

W poniedziałek władze klubu ze względu na słabe wyniki na zapleczu ekstraklasy postanowiły rozwiązać kontrakt z dotychczasowym trenerem Łukaszem Tomczykiem i powierzyły zespół Plewni.

"Śląsk jest klasową drużyną, gra w ekstraklasie. Potrafi bardzo dobrze operować piłkę. Jednak druga połowa była już niezła w naszym wykonaniu. Moi zawodnicy nawet po straconym golu szybko wzięli piłkę, aby wznowić grę ze środka. Potem nastąpił fantastyczny strzał Patryka Szysza. Nie był do obrony. Jednak wcześniej mieliśmy też inne okazje do zdobycia gola" – powiedział Plewnia.

Odra w trwających rozgrywkach Pucharu Polski pokonała już drugą drużynę z ekstraklasy. W 1. rundzie okazała się lepsza od Wisły Kraków. Mecz ten także odbył się na Itaka Arenie i też skończył się wynikiem 2:1, ale po regulaminowych 90 minutach. Goście przy prowadzeniu 1:0 w pierwszej połowie dostali wtedy czerwoną kartkę. 

Szkoleniowiec Śląska Ante Simundza po spotkaniu nie krył, że jest rozczarowany wynikiem.

"Chciałbym przeprosić naszych kibiców, którzy tutaj przybyli. Patrząc na przebieg spotkania, to zasłużyliśmy na awans, ale trudno jest to osiągnąć, jeśli się popełnia takie indywidualne błędy. Po nich rywal zdobył dwie bramki" – powiedział Słoweniec.

Podkreślił, że nie jest do zaakceptowania fakt, że drużyna z ekstraklasy traci gola w takim meczu na kilkadziesiąt sekund przed końcowym gwizdkiem (na 1:1). 

Wybierz Wyniki w GoogleCzytaj nasze artykuły częściej
DodajDodaj w Google