AS Roma - Inter 2:2
Po niemal 12 latach wśród włoskiej elity ponownie zmierzyły się dwa zespoły z kompletem punktów po pierwszych pięciu kolejkach nowego sezonu. Poprzednie takie starcie miało miejsce w sezonie 2014/15, gdy Juventus pokonał 3:2 właśnie Rzymian.
Stadio Olimpico zapowiadało się na bardzo atrakcyjne widowisko pod względem statystyk. AS Roma i Inter przed tym meczem spotkały się 186 razy, a ich rywalizacja przyniosła najwięcej bramek w historii Serie A – aż 540. Mediolańczycy są też jedynym klubem w dziejach najwyższej włoskiej ligi, który przeciwko jednemu rywalowi zdobył co najmniej 300 goli.
Pierwsza połowa przyniosła dwie zmiany wyniku, a za obie odpowiadał Manu Kone. Francuski zawodnik został dopiero piątym piłkarzem Giallorossich, który w jednej połowie dwukrotnie pokonał bramkarza Interu. Wcześniej dokonali tego Roberto Pruzzo (1980), Francesco Graziani (1986), Abel Balbo (1995) oraz legendarny Francesco Totti (2013).
Mediolański gigant nie złożył broni. Po przerwie na listę strzelców dwukrotnie wpisał się Lautaro Martinez. Odkąd na ławce Nerazzurrich zasiadł Cristian Chivu, jego podopieczni już po raz szósty nie przegrali meczu, w którym musieli odrabiać dwubramkową stratę. W poprzednich dziesięciu sezonach udało im się to również tylko sześć razy.
Inter nie przegrał w 30 z ostatnich 31 meczów Serie A. Jedyną porażkę w tej serii, obejmującej 23 zwycięstwa i sześć remisów, poniósł 8 marca w derbach Mediolanu z AC Milan (0:1). To także jedyny mecz, w którym nie zdobył bramki.
Piotr Zieliński rozegrał cały mecz.
Pozostałe wyniki:
