Dotychczas uznawany za „podopiecznego” Neymara w klubie, napastnik Robinho Jr. wysłał w poniedziałek do Santosu oficjalne pismo przedsądowe. Młody zawodnik zażądał zdecydowanych działań po konflikcie z „dziesiątką”.
W dokumencie Robinho Jr. twierdzi, że padł ofiarą obraźliwych wyzwisk, podcięcia nóg oraz "gwałtownego uderzenia w twarz". Jego obrońcy argumentują, że ośrodek treningowy nie zapewnia "minimalnych warunków bezpieczeństwa" do pracy i domagają się, by Santos w ciągu 48 godzin udostępnił nagrania z kamer monitoringu.
Ponadto przedstawiciele Robinho Jr. zażądali natychmiastowego spotkania w sprawie możliwego rozwiązania kontraktu zawodnika. Takie informacje podał serwis Globo Esporte.
Chociaż początkowo pojawiły się doniesienia o przeprosinach Neymara w szatni, powaga zarzutów sprawiła, że sprawa trafiła na drogę prawną. Według CNN już wcześniej w drużynie narastało napięcie związane z Robinho Jr. Liderzy zespołu oraz trener Cuca mieli być zirytowani przejawami niesubordynacji, w tym powtarzającymi się spóźnieniami zawodnika na treningi.
Niedzielny incydent miał być punktem kulminacyjnym prób zdyscyplinowania młodego piłkarza. Robinho Jr. nie pojawił się na boisku od 8 kwietnia i stopniowo traci zaufanie sztabu szkoleniowego.
