Szkoleniowiec "Pasów" prowadził zespół w siódmym meczu i poniósł pierwszą porażkę. W pozostałych sześciu jego drużyna remisowała.
"Czasem można przegrać w taki sposób, że nic nie wychodzi, nie poznaje się swojej drużyny, ale dzisiaj wiele rzeczy robiliśmy dobrze, wystarczająco dobrze, aby nie przegrać. W kluczowych momentach, a był nim pierwszy gol, nie mieliśmy wystarczającej jakości. Zaczęło się od wyrzutu z autu przy naszej ławce, przegraliśmy tam pojedynki, potem kolejny po drugiej stronie. Nastąpił strzał i padł gol. Potem mieliśmy możliwości, aby wyrównać, poszliśmy do przodu, ale rywal po jednej z kontr zdobył drugą bramkę. Nie mam pretensji do zawodników, jeśli chodzi o ambicję, walkę. Kibice nas wspierali, ale niestety mecz przegraliśmy" - podsumował Grzelak.

Trener Pogoni Oscar Garcia nie krył zadowolenia z wywalczenia trzech punktów.
"Jesteśmy bardzo szczęśliwi z wygranej, według mnie zasłużonej. Wiemy, jak ważne jest to zwycięstwo dla naszych kibiców, dlatego im je dedykujemy" - powiedział.
Szkoleniowiec szczecińskiego zespołu w porównaniu do poprzedniego meczu z Legią Warszawa (0:1), dokonał trzech zmian w wyjściowym składzie. Od pierwszej minuty zagrali Darko Czurlinow, Maciej Wojciechowski i Filip Cuić.
"Jestem tutaj nowy. Znam zawodników, widzę jak trenują, ale nie do końca wiem, jak radzą sobie w meczach ligowych. Dokonaliśmy zmian w składzie i jestem bardzo zadowolony z tego jak Darko, Maciej i Filip się pokazali. Tak samo, jak ci, którzy weszli w trakcie gry. Dużo dali drużynie" - wyjaśnił.
Cały mecz na ławce rezerwowych przesiedział Kamil Grosicki, Garcia taką decyzję wytłumaczył faktem, że z różnych powodów musiał dokonać zmian na tych pozycjach, na których nie były w polanie, stąd zabrakło minut dla Grosickiego. Podkreślił jednak, że jest on bardzo ważną postacią w szatni i na boisku.
