Przejdź do głównej treści

Mariusz Jop po zwycięstwie ze Śląskiem Wrocław: wygrał zespół lepszy

Mariusz Jop
Mariusz JopSzymon Spiradek / Flashscore

W piątkowym meczu 9. kolejki ekstraklasy Wisła pokonała Śląsk Wrocław 2:1. Trener krakowskiego zespołu Mariusz Jop, mimo że zwycięski gol padł w ostatniej akcji, nie miał wątpliwości, że wygrał zespół lepszy.

Szkoleniowiec "Białej Gwiazdy" podkreślił, że piłka nożna to emocje, a w piątkowym meczu było ich dużo.

"Cieszę się, że w końcówce zdobyliśmy zwycięskiego gola. Z mojej perspektywy wolałbym, abyśmy ten mecz zamknęli wcześniej, bo były trzy bardzo dobre okazje, które powinniśmy wykorzystać. Generalnie wygrał zespół lepszy. To pokazują wszystkie statystyki. Byłby ogromny niedosyt, gdybyśmy nie wygrali. Gratuluje moim piłkarzom mentalności zwycięzców. Ten zespół zawsze gra do końca" – stwierdził.

Jop przyznał także, że jest zadowolony z dorobku punktowego w pierwszej części sezonu.

"17 punktów to okazała zdobycz. Jak szybko policzyłem daje to średnio 1,9 na mecz. Tak punktują zespoły, które są w czołówce tabeli" – zauważył.

Trener Śląsk Ante Simundza było po meczu w gorszym nastroju.

"To był dobry mecz. Dla mnie na remis. Uważam, że zasłużyliśmy na punkt, bo dzięki zmianom w drugiej połowie podnieśliśmy nasz poziom gry. Nie rozumiem dlaczego drugi gol dla Wisły został uznany. Dla mnie strzelec był na spalonym" – ocenił.

Słoweniec nie krył rozczarowania, że w czwartym meczu jego zespół stracił gola w końcówce.

"Mamy sześć punktów, a gdyby nie te bramki mielibyśmy dziesięć. Te stracone gole wynikały ze złych decyzji zawodników. Były bardzo kosztowne, musimy się uczyć na tych błędach" – podsumował.