Yakin żałuje niewykorzystanych okazji. "Mieliśmy swój plan i go nie zrealizowaliśmy"

Murat Yakin rozmawia z Manuelem Akanjim podczas przerwy na uzupełnienie płynów
Murat Yakin rozmawia z Manuelem Akanjim podczas przerwy na uzupełnienie płynówCarlos Barria / Reuters

Trener Szwajcarii Murat Yakin stwierdził, że jego drużyna "straciła dwa punkty" po tym, jak Katar zdobył swój pierwszy w historii punkt w mistrzostwach świata, strzelając gola w doliczonym czasie gry i doprowadzając do remisu 1:1 w meczu grupy B w sobotę.

Szwajcaria przez większość meczu otwarcia mistrzostw świata w rejonie Zatoki San Francisco dominowała na boisku, stwarzając klarowniejsze sytuacje i kontrolując posiadanie piłki, lecz została ukarana w końcówce za brak skuteczności w zamknięciu spotkania rozgrywanego w ekstremalnym upale.

"Mieliśmy swój plan i chcieliśmy być bardzo dominujący, bardzo ofensywni" – powiedział dziennikarzom Yakin. "Stworzyliśmy naprawdę dobre okazje, ale niestety nie zawsze byliśmy skuteczni. Może zabrakło nam sprytu, precyzji w decydujących momentach".

"Ostatecznie, niestety, straciliśmy dwa punkty".

Błędy do uniknięcia

Yakin przyznał, że późny gol wyrównujący autorstwa Boualema Khoukhi był efektem błędu Szwajcarów, którzy w końcówce stracili piłkę, zamiast spokojnie kontrolować przebieg meczu.

"To było zupełnie niepotrzebne, że straciliśmy piłkę i dopuściliśmy do tej sytuacji" – powiedział.

"To naprawdę bardzo boli. Teraz musimy wrócić do analizy, ocenić ten mecz i wrócić silniejsi".

Zmiany dokonane przez Szwajcarię zostały poddane analizie po tym, jak drużyna straciła kontrolę w końcówce, jednak Yakin nie obwiniał zawodników wprowadzonych z ławki.

"Wprowadzając nowego zawodnika, liczysz, że wniesie on dodatkową energię i pozwoli utrzymać dominację" – stwierdził.

"To nie była wina zmienników. Jesteśmy jedną drużyną, jednym zespołem" – podkreślił.

"Może powinienem spojrzeć na siebie i swoje decyzje".

Ryzyko kontra nagroda

Yakin przyznał, że odważny, wysoko ustawiony pressing Szwajcarii wiązał się z ryzykiem, zwłaszcza przy minimalnym prowadzeniu.

Chociaż nie chciał tłumaczyć się upałem w południe, Yakin przyznał, że warunki i sucha murawa utrudniały kontrolę nad piłką, mimo przerw na schłodzenie.

"Wszyscy gramy w tych samych warunkach" – powiedział. "To my stworzyliśmy dziś wszystkie okazje. Może zabrakło nam precyzji i determinacji, by zdobyć drugiego gola".

Yakin bronił także kapitana Granita Xhaki, nazywając go "prawdziwym liderem" i "kluczowym" dla zespołu.

"On zawsze chce wygrywać i niestety dziś nie udało mu się tego osiągnąć" – powiedział Yakin.

Szwajcaria będzie teraz próbować szybko się zregenerować przed kolejnym meczem grupy B z Bośnią i Hercegowiną w czwartek, a Yakin podkreśla, że jego doświadczona kadra pokazała już wystarczającą jakość, by odpowiedzieć na to wyzwanie.

"Chcemy rozegrać bardzo dobry mundial" – powiedział. "Jestem przekonany, że w kolejnych meczach zaprezentujemy się lepiej".

Piłka nożna