Reprezentacja Ghany po raz piąty bierze udział w mistrzostwach świata. W 2010 roku dotarła do ćwierćfinału. Drużyna prowadzona przez portugalskiego trenera Carlosa Queiroza jest oparta na piłkarzach występujących głównie w lidze angielskiej i francuskiej. Największą gwiazdą zespołu jest Antoine Semenyo, który w styczniu został wykupiony z Bournemouth przez Manchester City za 64 mln funtów.
Panama dopiero drugi raz awansowała na mundial. W 2018 roku w Rosji poniosła trzy porażki – z Belgią (0:3), Anglią (1:6) i Tunezją (1:2). Siedmiu obecnych kadrowiczów grało w tamtym turnieju. Wśród nich jest Amir Murillo, prawy obrońca Besiktasu Stambuł, który wcześniej występował m.in. w Olympique Marsylia i Anderlechcie Bruksela.
Lepsze wrażenia robiła Panama w pierwszej połowie
Panamczycy wcześnie mogli wyjść na prowadzenie, gdy Cecilio Waterman uderzył bez przyjęcia po dośrodkowaniu, lecz doskonale spisał się bramkarz Lawrence Ati Zigi. W 37. minucie dobrej sytuacji nie wykorzystał Jiovany Ramos, który strzelił nad poprzeczką.
Piłkarze z Ghany byli apatyczni w pierwszej połowie. Pierwszy celny strzał oddali dopiero po przerwie.

Znakomita końcówka Ghany
Mecz ożywił się po 60. minucie. Christian Martinez z Panamy miał świetną okazję, ale z bliska trafił w boczną siatkę. Następnie Ghana przeprowadziła groźną akcję. Semenyo dośrodkował w pole karne. Andre Ayew już składał się do strzału, lecz w ostatniej chwili piłkę spod nóg wybił mu Ramos. Później panamski obrońca zdecydował się na uderzenie z dystansu.
Ghana miała kolejne szanse. Bramkarz Orlando Mosquera obronił strzał Semenyo, a Jonas Adjetey główkował po podaniu z rzutu wolnego.
W doliczonym czasie afrykańscy piłkarze przeprowadzili zabójczą kontrę. Brandon Thomas-Asante pobiegł lewym skrzydłem i podał w pole karne, a piłkę do bramki z bliska wbił Caleb Yirenkyi.
23 czerwca w drugiej kolejce fazy grupowej Panama zmierzy się z Chorwacją, natomiast Ghana zagra z Anglią.
