Przejdź do głównej treści

Carragher odrzucił prośbę Wengera i FIFA o poparcie organizacji Mistrzostw Świata co dwa lata

Jamie Carragher przyznał, że odrzucił plany organizowania Mistrzostw Świata co dwa lata
Jamie Carragher przyznał, że odrzucił plany organizowania Mistrzostw Świata co dwa lataREUTERS

Jamie Carragher ujawnił, że odmówił poparcia planów organizowania Mistrzostw Świata co dwa lata.

W 2021 roku były menedżer Arsenalu Arsene Wenger, pełniąc funkcję szefa globalnego rozwoju piłki nożnej w FIFA, zlecił badania nad pomysłem organizowania Mistrzostw Świata co dwa lata zamiast co cztery.

W tamtym czasie federacje stanowczo sprzeciwiały się temu pomysłowi, który do dziś nie został wprowadzony, a cała inicjatywa okazała się pierwszą z wielu kontrowersyjnych propozycji za rządów Gianniego Infantino. Później pojawiły się kolejne – m.in. plan rozszerzenia turnieju z 48 do 64 drużyn oraz nieudana próba dopuszczenia prywatnych inwestorów do rozgrywek.

W podcaście Football Ramble były obrońca Liverpoolu i reprezentacji Anglii Carragher wspominał, jak Wenger próbował zdobyć poparcie jego i innych byłych piłkarzy.

"Miałem krótką rozmowę z Arsene'em Wengerem... i wszystko kręciło się wokół tego, by Mistrzostwa Świata odbywały się co dwa lata" - powiedział Carragher.

"Powiedział: 'Chciałbym, żebyś dołączył do kolejnego spotkania z byłymi piłkarzami, gdzie będziemy rozmawiać o przyszłych pomysłach.' Pomyślałem: 'Świetnie, super. Byli tam byli piłkarze z całego świata. W zasadzie wszyscy mówili o zaletach Mistrzostw Świata co dwa lata. Ja tylko słuchałem, zadawałem pytania. Nie podoba mi się ten pomysł".

Po spotkaniu Carragher został poproszony o oficjalne poparcie tych planów, ale były obrońca pozostał przy swoim zdaniu i nie pozwolił się wykorzystać do promowania kontrowersyjnej idei.

"Kończymy tego Zooma" - kontynuował Carragher. "Nie powiedziałem, czy mi się to nie podoba, czy nie powinno się to wydarzyć, po prostu rozmawiałem z tymi byłymi piłkarzami'.

"A organizator Zooma napisał do mnie potem: 'Możesz to udostępnić?' – chodziło o poparcie tej inicjatywy. Odpowiedziałem: 'Nie, nie, nie. Samo to, że byłem na Zoomie – nie oznacza, że się zgadzam i tego chcę. Uważam, że to bzdura"

"Miałem wrażenie, że 'Jak już tu jesteś z nami na Zoomie, to wszyscy byli piłkarze są za.' Tak to wyglądało z mojej perspektywy – Wenger i nad nim Infantino: 'Zbierzmy wszystkich byłych piłkarzy, to będzie wyglądać dobrze'. Po tym wszystkim pomyślałem: 'Nie zamierzam w tym uczestniczyć'.