Mourinho, 63-letni szkoleniowiec, wrócił na Santiago Bernabeu, gdzie ma za zadanie uporządkować chaotyczną szatnię po drugim z rzędu sezonie bez trofeów.
Real Madryt pozyskał już Ibrahima Konate oraz Denzela Dumfriesa, a jest bliski sprowadzenia Bernardo Silvy.
Jednym z zawodników doskonale znających legendarnego portugalskiego trenera jest Courtois, który grał pod jego wodzą w Chelsea.
"Oczywiście, zdarzały nam się też drobne spięcia", powiedział 34-latek z uśmiechem do dziennikarzy.
"Na przykład posadził mnie na ławce w meczu z Evertonem, bo w poprzednim spotkaniu z Aston Villą nie złapałem dwóch dośrodkowań z bocznego sektora. To był jego sposób, by mnie zmotywować. W kolejnym tygodniu wróciłem do bramki na mecz z West Hamem i obroniłem pięć lub sześć kluczowych strzałów. Mourinho to bardzo bezpośredni trener; ja też taki jestem. Nasze relacje zawsze były bardzo dobre" - dodał Belg.
