Giovanni van Bronckhorst wraca na stanowisko trenera Feyenoordu

Giovanni van Bronckhorst pozuje przed finałem Ligi Mistrzów UEFA 2025
Giovanni van Bronckhorst pozuje przed finałem Ligi Mistrzów UEFA 2025Photo by MUSTAFA YALCIN / ANADOLU / ANADOLU VIA AFP

Były kapitan reprezentacji Holandii, Giovanni van Bronckhorst, został nowym trenerem Feyenoordu i wraca do klubu po udanej pierwszej kadencji.

Feyenoord potwierdził tę informację w środę, niespełna dwa tygodnie po tym, jak Robin van Persie został zwolniony przez nowe władze klubu, na czele z dyrektorem generalnym Robertem Eenhoornem i dyrektorem technicznym Davym Rigaux.

Van Bronckhorst, który zabiera ze sobą do De Kuip byłego asystenta Liverpoolu, Sipkego Hulshoffa, jako swoją "prawą rękę", podpisał w Rotterdamie dwuletni kontrakt.

"Powrót Van Bronckhorsta oznacza nowy etap, w którym Feyenoord zamierza budować na swoich sportowych ambicjach z trenerem mającym ogromne międzynarodowe doświadczenie, a co więcej, doskonale znającym klubową kulturę" - powiedział Rigaux na oficjalnej stronie klubu.

"Od lat z zainteresowaniem śledzę karierę Giovanniego. To profesjonalista w każdym calu i prawdziwa osobowość. Jego wszechstronne doświadczenie, połączone z DNA Feyenoordu oraz głodem kolejnych sukcesów, który wyczuliśmy z Robertem Eenhoornem podczas rozmów z nim, sprawiają, że naprawdę wierzymy, iż pomoże klubowi zrobić kolejny krok naprzód".

Van Bronckhorst prowadził już Feyenoord w latach 2015-2019, zdobywając mistrzostwo Eredivisie w 2017 roku i kończąc tym samym słynną, 18-letnią posuchę tytułową w Rotterdamie.

51-letni Van Bronckhorst ostatnio pracował jako asystent zwolnionego trenera Liverpoolu, Arne Slota. Wcześniej były lewy obrońca prowadził Besiktas, Rangers FC oraz Guangzhou R&F.

"Współpraca Van Bronckhorsta i Hulshoffa, która została dodatkowo rozwinięta i wzmocniona w Anglii, daje Feyenoordowi uzupełniający się duet trenerski z międzynarodowym doświadczeniem, mentalnością zwycięzców i dogłębną znajomością klubu. Dlatego jesteśmy absolutnie zachwyceni, że obaj wracają do Rotterdamu" - podsumował Rigaux.

Piłka nożna