Pracując w Radomiaku Radom, do którego dołączył w kwietniu po odejściu z funkcji trenera Caen z Francji, Bruno Baltazar poprowadził zespół w ośmiu oficjalnych meczach. Zanotował trzy zwycięstwa, dwa remisy i trzy porażki w polskiej Ekstraklasie, kończąc sezon na dziesiątym miejscu w tabeli.
Przyszedł w roli "strażaka" do zespołu pogrążonego w kryzysie i z tej roli wywiązał się świetnie. Zagwarantował utrzymanie i wyraźną poprawę gry. Plany w klubie okazały się jednak inne. Ponad tydzień temu gruchnęła informacja, że Radomiak zamierza zatrudnić na nowy sezon Tomasza Kaczmarka. Dziś - zanim jeszcze klub to potwierdził - Bruno Baltazar oficjalnie pożegnał się z kibicami.
Oprócz Radomiaka Radom i Caen, Bruno Baltazar prowadził także Botev Płowdiw (Bułgaria), Rochester (Stany Zjednoczone), Nottingham Forest jako asystent, Estoril, APOEL, AEL Limassol, Olhanense, El Jaish (asystent), Casa Pia oraz inne kluby.
Wiadomość od Bruno Baltazara:
"Moja przygoda z Radomiakiem dobiegła końca. Chciałbym podziękować klubowi, zawodnikom, sztabowi szkoleniowemu, a szczególnie kibicom za to, jak ponownie mnie przyjęli i wspierali przez cały ten trudny czas.
Razem osiągnęliśmy nasz główny cel, jakim było utrzymanie klubu w Ekstraklasie, a także jeszcze bardziej wzmocniliśmy jakość, która już była w tej grupie zawodników. Odchodzę z przekonaniem, że każdego dnia dawałem z siebie wszystko, pracując z zaangażowaniem, uczciwością i pełnym oddaniem dla klubu.
Życzę Radomiakowi wielu sukcesów w przyszłości! Teraz czas patrzeć przed siebie, dalej się rozwijać i przygotować do kolejnego wyzwania. Dziękuję Wam, kibicom, za wszystkie chwile. Dziękuję, że zawsze byliście ze mną i z drużyną! Dziękuję"
