Momenty czwartego dnia MŚ: Ekwador przegrał po długiej serii, Gyokeres i Isak zachwycili

Amad Diallo niesiony przez Ibrahima Sangare po zdobyciu zwycięskiej bramki dla Wybrzeża Kości Słoniowej
Amad Diallo niesiony przez Ibrahima Sangare po zdobyciu zwycięskiej bramki dla Wybrzeża Kości SłoniowejMike Segar / Reuters

Viktor Gyokeres i Alexander Isak błyszczeli jako siła ofensywna Szwecji przeciwko Tunezji, natomiast Wybrzeże Kości Słoniowej zakończyło serię 19 meczów bez porażki Ekwadoru. Czwarty dzień turnieju przyniósł aż 19 goli w czterech spotkaniach, w pełni spełniając oczekiwania kibiców.

Flashscore codziennie prezentuje najciekawsze momenty turnieju w naszym cyklu podsumowań Mistrzostw Świata, by nic ważnego Cię nie ominęło.

Zobacz co się wydarzyło czwartego dnia.

Najważniejsze wydarzenia

W niedzielę na pierwszy plan wysunęły się grupy E i F, a Niemcy strzelili siedem goli Curaçao w debiucie tej drużyny na Mistrzostwach Świata, otwierając tym samym rywalizację dnia.

Najmniejszy kraj, jaki kiedykolwiek zakwalifikował się do turnieju, skradł jednak nagłówki na początku, szokując świat wyrównującym golem autorstwa Livano Comenencii. Mimo wysokiej porażki, Curaçao osiągnęło tyle samo, co Brazylia w pamiętnym półfinale z 2014 roku. Jeśli dobrze się przyjrzeć, można znaleźć w tym jakiś pozytyw.

Odkładając żarty na bok, Curaçao próbowało podjąć walkę z Niemcami jak równy z równym, a trener Dick Advocaat powiedział swoim zawodnikom, by nie czuli wstydu – po tym meczu zyskali znacznie więcej fanów niż mieli przed pierwszym gwizdkiem.

W Filadelfii morze żółtych koszulek powitało drużynę Ekwadoru wychodzącą na murawę, ale pod koniec spotkania stadion zamilkł, gdy Wybrzeże Kości Słoniowej zapewniło sobie zwycięstwo 1:0 po zaciętym meczu, rozstrzygniętym golem w 90. minucie autorstwa zawodnika Manchesteru UnitedAmada Diallo.

W grupie F Holandia i Japonia stoczyły zacięty bój w Dallas, serwując najlepszą połowę piłki nożnej, jaką dotąd widzieliśmy – mecz zakończył się remisem 2:2.

Niebiescy Samuraje dwukrotnie odrabiali straty, by wywalczyć punkt, a drugi gol padł na minutę przed końcem regulaminowego czasu gry.

Na zakończenie dnia w Monterrey szwedzki duet – Gyokeres i Isak – poprowadził swoją drużynę do rozgromienia 5:1 Tunezji i objęcia prowadzenia w grupie.

Obaj zdobyli bramki i asystowali sobie nawzajem, a ryzyko Grahama Pottera, który po raz drugi postawił na nich razem – mimo podobnego stylu gry – opłaciło się w pełni.

Tunezja nie potrafiła się podnieść po tym, jak w połowie drugiej części gry przegrywała już 1:3, a Mattias Svanberg wszedł z ławki i zdobył bramkę przy swoim pierwszym kontakcie z piłką na Mistrzostwach Świata.

Gol dnia

Nie tylko był to kapitalny strzał Yasina Ayariego ze Szwecji, który otworzył wynik meczu z Tunezją, ale także bardzo emocjonalny moment.

Pomocnik huknął zza pola karnego, a zwykle taki gol oznaczałby wielką radość, jednak Ayari nie świętował.

Dlaczego? Jego korzenie są częściowo tunezyjskie, więc miał mieszane uczucia – uniósł ręce w geście przeprosin, okazując szacunek swoim przodkom.

Jego szwedzcy koledzy nie kryli jednak radości, a Ayari ostatecznie zdobył się na późny gest triumfu. W doliczonym czasie gry ponownie trafił z dystansu, ustalając wynik na 5:1 – tym razem pozwolił sobie na efektowny ślizg na kolanach.

Płynność tożsamości narodowej jest widoczna na każdym kroku podczas tego turnieju i przypomina, jak bardzo świat jest dziś ze sobą powiązany.

Zawodnik dnia

Regularnie prezentujący wysoką formę w klubie Nico Schlotterbeck przeniósł ją także do reprezentacji Niemiec, pomagając swojej drużynie rozgromić Curaçao.

Obrońca Borussii Dortmund zdobył pięknego gola głową po rzucie rożnym, podwyższając na 2:1.

W defensywie również spisywał się bez zarzutu – wygrał wszystkie pojedynki powietrzne, miał najwięcej kontaktów z piłką w meczu (104) i 86% celności podań. Dzięki temu otrzymał ocenę 9,3 w nowym, ulepszonym systemie ocen Flashscore.

Nico Schlotterbeck świętuje gola dla Niemiec
Nico Schlotterbeck świętuje gola dla NiemiecPhil Noble / Reuters

Najlepsze z mediów społecznościowych

Podróżujący kibice, którzy poznają inne kultury podczas Mistrzostw Świata, to zawsze piękny dodatek do turnieju. Po sobotnim zwycięstwie 1:0 nad Haiti szkocka „Tartan Army” w komplecie pojawiła się na Fenway Park, gdzie Boston Red Sox mierzyli się z Texas Rangers w meczu MLB.

Kibice odśpiewali cały swój repertuar przyśpiewek, zupełnie obcych amerykańskiej tradycji baseballowej, a młody szkocki fan zabrał do domu wyjątkową pamiątkę.

Piłka nożna