Podobnie jak w poniedziałek w Koszalinie, Milan wyprzedził Francuza Paula Magniera (Soudal Quick-Step). Trzecie miejsce zajął Włoch Matteo Malucelli (XDS Astana).
Najlepszy z Polaków, startujący w barwach reprezentacji Marceli Bogusławski minął linię mety na dziewiątej pozycji.
W klasyfikacji generalnej Milan ma przewagę ośmiu sekund nad Magnierem oraz 12 nad bohaterem poprzedniego etapu Kamilem Małeckim (Pinarello Q36.5).
Na starcie w Międzyzdrojach przelotnie padał lekki deszcz, ale później wyszło słońce. Etap zapowiadał się jako sprinterski, a w kuluarach wyścigu głównym tematem rozmów była specyfika finiszu w Szczecinie, gdzie 400 metrów przed metą był bardzo ostry nawrót, tzw. agrafka, na dodatek przez tory tramwajowe. Cała sztuka dla najszybszych kolarzy polegała na tym, żeby się przepchać do nawrotu razem ze swoimi pomocnikami na jak najlepszych pozycjach.
Natychmiast po starcie nastąpiły pierwsze ataki z peletonu. Po kilku kilometrach uformowała się ucieczka, w której jechali dwaj Polacy - Patryk Stosz i Radosław Frątczak z reprezentacji oraz dwaj Niemcy – Jonas Rutsch z grupy Lotto Intermarche i Anton Schiffer (Team Visma-Lease a Bike).
Frątczak, który w poniedziałek również brał udział w ucieczce, wygrał pierwszą lotną premię w Kamieniu Pomorskim (36 km), wyprzedzając po walce Rutscha i Stosza. Już w tym momencie zapewnił sobie koszulkę najaktywniejszego, a umocnił się na pozycji lidera tej klasyfikacji po zwycięstwach na kolejnych lotnych premiach w Nowogardzie (83 km) oraz Goleniowie (110 km).
W międzyczasie skład ucieczki się zmienił – odpadł Stosz wskutek problemów z rowerem, a dołączył lider klasyfikacji górskiej Belg Dries De Bondt (Jayco AlUla).
Podobnie jak na dzień wcześniej, uciekający kolarze przez cały czas mieli niewielką przewagę, nie więcej niż półtorej minuty. Peleton doścignął ostatnich śmiałków 15 km przed metą.
Peleton coraz mocniej przyspieszał aż do agrafki nawrotu przed Wałami Chrobrego. Pierwszy wjechał w zakręt Malucelli, a Milan na piątym miejscu i na ostatnich metrach nie dał rywalom żadnych szans.
Włoch odniósł 35. zwycięstwo w zawodowej karierze, w której ma m.in. wygrał dwa etapy ubiegłorocznego Tour de France. W środę będzie miał szansę na kolejny sukces, na ostatnim sprinterskim etapie z Gorzowa Wielkopolskiego do Zielonej Góry.
