Przejdź do głównej treści

Zwycięska seria Canadiens trwa. Pewny triumf nad Carolina Hurricanes

Zwycięska seria Canadiens trwa. Pewny triumf nad Carolina Hurricanes
Zwycięska seria Canadiens trwa. Pewny triumf nad Carolina HurricanesČTK / AP / Karl B DeBlaker

Hokeiści Montreal Canadiens wygrywając w Raleigh z Carolina Hurricanes 3:1 do pięciu przedłużyli serię zwycięstw w lidze NHL. Bohaterem spotkania okazał się Nick Suzuki, który zdobył dwa gole i zaliczył asystę.

Gospodarze prowadzili od dziewiątej minuty, kiedy Rosjanin Andriej Swiecznikow zaskoczył czeskiego bramkarza rywali Jakuba Dobesa strzałem z ostrego kąta, gdy miejscowi grali w przewadze liczebnej.

Druga tercja okazała się jednak popisem ekipy z Montrealu. Pierwsze skrzypce grał w niej Suzuki, którego dziadkowie wyemigrowali z Japonii do Kanady na początku 20. wieku. Do NHL został wybrany w 2017 roku w drafcie przez Vegas Golden Knigths, ale zadebiutował dwa lata później w barwach Canadiens w meczu przeciwko... Hurricanes. Ten zespół ma więc szczególne znaczenie w jego sportowym CV, co udowodnił w niedzielę.

Najpierw, po świetnym podaniu Cole’a Caufielda, w sytuacji sam na sam wyrównał na 1:1, potem asystował przy trafieniu partnera z ataku, a następnie, siedem sekund przed końcem tercji, w przewadze zdobył trzeciego gola dla Canadiens i - jak się później okazało - ustalił wynik.

Kapitan zwycięzców, który w tym sezonie uzbierał już 91 punktów (26 goli i 65 asyst) do punktacji kanadyjskiej, co jest jego rekordem kariery, chwalił jednak przede wszystkim czeskiego bramkarza.

"Bardzo dobrze odnajduje się w NHL. W tym meczu ratował nas parę razy z opresji, popisał się kilkoma fantastycznymi interwencjami, bo w sumie nie był to nasz dobry występ" - ocenił Suzuki.

Zespół z Kanady z dorobkiem 94 punktów jest czwarty na Wschodzie. O cztery więcej zgromadzili dotychczas hokeiści Tampa Bay Lightning, którzy objęli prowadzenie w tej konferencji, tracący pozycję lidera Hurricanes i Buffalo Sabres. Sytuacja w tabeli jest jednak tak wyrównana, że żadna z drużyn nie może być jeszcze pewna występu w play off.

Hokej