Wynik środowego meczu w Bytomiu otworzył w 9. minucie potężnym uderzeniem Louis Boudon. W kolejnych fragmentach Francuzi dominowali, dwukrotnie grając w przewadze. Wydawało się, że podwyższenie prowadzenia jest kwestią czasu.
Tymczasem, kiedy gospodarze złapali trzecią karę – doprowadzili do wyrównania. Patryk Krężołek zakończył rajd z własnej połowy wygranym pojedynkiem sam na sam z francuskim golkiperem.
Reprezentanci Polski w drugiej części nie wykorzystali kilku bardzo dobrych okazji do zdobycia gola grając w przewadze, za to wyszli na prowadzenie, kiedy na ławce kar siedział Kamil Wałęga. Znów skuteczna okazała się solowa akcja, tym razem w wykonaniu Jakuba Ślusarczyka. Korzystnego wyniku nie udało się biało-czerwonym utrzymać do końca tercji. 25 sekund przed przerwą wyrównał z bliska Mathieu Mony.
Toczona w szybkim tempie, zacięta trzecia odsłona nie przyniosła goli, chociaż oba zespoły miały okazje, by „zamknąć” spotkanie w 60 minutach.
Konieczna była – rozgrywana trzech na trzech - dogrywka, w której Michał Kieler okazał się lepszy w sytuacji „oko w oko” z Guillaume Leclercem i o końcowym wyniku decydowały rzuty karne. W 14. serii rozstrzygnął je Kamil Wałęga.
Biało-czerwoni na początek bezpośrednich przygotowań do mistrzostw świata wygrali na wyjeździe dwa sparingi Litwą 3:1 i 3:0, potem w Budapeszcie pokonali Węgrów 4:0, a w rewanżu przegrali z tym zespołem 2:3 po dogrywce. Kolejnym sparingpartnerem była Słowenia. Z tym rywalem Polacy w Tychach przegrali 2:3, a rewanż wygrali 5:2.
Ostatnim sprawdzianem zespołu fińskiego trenera Pekki Tirkkonena było środowe starcie z Francuzami, z którymi biało-czerwoni zagrają też podczas MŚ Dywizji 1A, które w sobotę rozpoczną na lodowisku w Sosnowcu.
Rywalami polskiego zespołu będą kolejno: Ukraina (2 maja), Francja (3), Kazachstan (5), Japonia (7) i Litwa (8). Wszystkie mecze Polaków rozpoczną się o godz. 19.30. Na przyszłoroczne MŚ Elity awansują dwie najlepsze drużyny.

