Przejdź do głównej treści

Podrażniony Lech podejmuje Wisłę Kraków. Frederiksen: przed nami wciąż ważne zadania

Tarnobrzeg, 28.10.2026. Trener Lecha Poznań Niels Frederiksen podczas meczu 1/16 finału piłkarskiego Pucharu Polski z Siarką Tarnobrzeg, 28 bm.
Tarnobrzeg, 28.10.2026. Trener Lecha Poznań Niels Frederiksen podczas meczu 1/16 finału piłkarskiego Pucharu Polski z Siarką Tarnobrzeg, 28 bm.PAP/Darek Delmanowicz

Nie milkną echa sensacyjnego wyeliminowania Lecha z piłkarskiego Pucharu Polski przez trzecioligową Siarkę Tarnobrzeg. Trener Poznaniaków Niels Frederiksen mimo rozczarowania zaznaczył, że obecny sezon jest udany, a przed jego zespołem są wciąż ważne zadania.

Lech w środę przegrał w Tarnobrzegu z Siarką 0:1 i tym samym marzenia o wywalczeniu Pucharu Polski musi odłożyć co najmniej o kolejny rok. "Kolejorz" rywalizuje na dwóch frontach, które jak przyznał duński szkoleniowiec, niosą za sobą kolejne wyzwania. A takim będzie sobotni pojedynek w ekstraklasie z Wisłą Kraków, który obejrzy ok. 35 tysięcy widzów.

Konferencję prasową przed starciem z "Białą Gwiazdą" zdominował jednak temat spotkania z Siarką. Frederiksen ponownie musiał tłumaczyć się z kompromitującej porażki.

"Nie zagraliśmy tego meczu na wystarczającym poziomie, zabrakło tempa, intensywności. Nie byliśmy w stanie rozbić struktury rywala. Musimy jednak iść dalej i nie możemy nie wiadomo jak długo rozpamiętywać tej porażki, bo my już tego nie zmienimy" – powiedział trener poznańskiej drużyny.

Jak dodał, wszystkie kluby od czasu do czasu doświadczają pewnych porażek, które "nie powinny się przydarzyć".

"Nie zmienia to faktu, że rozczarowanie jest wielkie. Patrzymy jednak w przyszłość, mamy za sobą najlepszy start w ekstraklasie w historii klubu, punktujemy powyżej 2,5 na mecz. Gramy też w Lidze Europy i przed nami wciąż wiele ważnych zadań" – zaznaczył.

Sytuacja kadrowa w ekipie mistrza Polski nie wygląda optymistycznie. Lista nieobecnych wciąż jest długa, ale w sobotę do dyspozycji Frederiksena będzie Robert Gumny. Szkoleniowiec poinformował, że bardzo blisko powrotu na boisko są Allahyar Sayyadmanesh oraz Wojciech Mońka, ale ma to nastąpić raczej po przerwie reprezentacyjnej.

"Myślę, że w podobnym terminie wróci Mikael Ishak, choć może to nastąpić tydzień po przerwie na kadrę" – zaznaczył szkoleniowiec, który jednocześnie przyznał, że jego piłkarzom przytrafia się zdecydowanie za dużo kontuzji.

Prawdopodobieństwo wygranej
Prawdopodobieństwo wygranejFlashscore

"Mamy napięty kalendarz, rozgrywamy dużo spotkań i urazów, szczególnie mięśniowych, jest po prostu więcej. Każda kontuzja to jednak osobna historia. Staramy się redukować ich liczbę. Mamy na szczęście szeroką kadrę, wielu jakościowych graczy, co pozwala nam utrzymywać wysoki poziom gry" – nadmienił.

Szkoleniowiec starał się bronić napastnika Yannicka Agnero, który od kiedy przyszedł do Lecha gra przeciętnie. W Tarnobrzegu osłabił zespół otrzymując już w pierwszej połowie dwie żółte kartki. Duńczyk zapewnił, że Iworyjczyk może nadal liczyć na jego zaufanie.

"Yannick to typowa historia piłkarza. Strzelił dwa gole w dwóch ostatnich meczach, ale wszystko zmieniło się w kolejnym spotkaniu. Moim zdaniem pokazał się ostatnio z dobrej strony, pod nieobecność Mikaela Ishaka jest naszym napastnikiem numer jeden. On jest też wciąż młodym zawodnikiem, cały czas się rozwija i potrzebuje nabrać doświadczenia. Musimy mu okazać wsparcie i zaufać mu, jak w niego cały czas wierzę" – zadeklarował.

Mecz Lecha z Wisłą zapowiada się jako jeden z najciekawszych w 13. kolejce. Na dobę przed spotkaniem uprawnionych do wejścia na stadion jest ponad 35 tysięcy kibiców.

"Wisła zrobiła na mnie duże wrażenie, w jaki sposób rozgrywa mecze i w jaki sposób prezentuje się na boisku. Drużyna posiada bardzo jasną strukturę, gdy jest w posiadaniu piłki. Trener Wisły wykonuje świetną robotę, bo zawodnicy wiedzą, co mają grać. Wisła dobrze punktuje, choć głównie u siebie. My musimy sobie radzić, gdy będziemy bez piłki i to będzie trudne wyzwanie" – podsumował opiekun "Kolejorza".

Mecz Lecha z Wisłą rozegrany zostanie w sobotę o godz. 17.30.

Wybierz Wyniki w GoogleCzytaj nasze artykuły częściej
DodajDodaj w Google

Piłka nożna