Przejdź do głównej treści

Nowak prowadzi GKS do zwycięstwa. Emocje w Radomiu i wygrana Motoru w ostatnich minutach

Zaktualizowany
Piłkarze GKS Katowice Ilja Szkurin (P) i Bartosz Nowak (L) cieszą się z gola podczas zaległego meczu 3. kolejki Ekstraklasy z Wieczystą Kraków.
Piłkarze GKS Katowice Ilja Szkurin (P) i Bartosz Nowak (L) cieszą się z gola podczas zaległego meczu 3. kolejki Ekstraklasy z Wieczystą Kraków.PAP/Jarek Praszkiewicz

Motor Lublin po emocjonującej końcówce pokonał na wyjeździe Radomiaka Radom w ostatnim meczu 10. kolejki PKO BP Ekstraklasy, a bohaterem starcia był strzelec gola w doliczonym czasie gry Kikis. W poniedziałek zostało rozegrane także zaległe spotkanie 3. kolejki, w którym GKS Katowice wygrał z Wieczystą Kraków m.in. dzięki bramce i asyście Bartosza Nowaka.

GKS Katowice - Wieczysta Kraków (2:1)

Zawodnicy GKS Katowice w piątek pokonali wysoko Raków Częstochowa, dlatego Rafał Górak postawił na dokładnie ten sam skład, licząc na kontynuację małej serii zwycięstw. Tego samego dnia Wieczysta wygrała z Wisłą Płock, m.in. po dublecie rezerwowego Lisandro Semedo, a trener Zeljko Kopić postanowił nagrodzić napastnika, tym razem posyłając go na murawę od pierwszej minuty w miejsce Efthymiosa Koulourisa. Następnie ze względu na zawieszenie chorwacki szkoleniowiec udał się na trybuny, a na ławce zastąpił go Florentin Petre.

Mimo krótkiego okresu odpoczynku obie drużyny rozpoczęły spotkanie z dużą energią, choć szybko przewagę zaczęli zyskiwać gospodarze. Co prawda strzały Kacpra Łukasiaka oraz Lukasa Klemenza były niecelne, jednak po kwadransie objęli prowadzenie. Po szybko przeprowadzonym kontrataku Bartosz Nowak podał do Ilyi Shkurina, który precyzyjnym strzałem umieścił piłkę w bramce tuż obok słupka. Strzelec zdobył tym samym ósmą bramkę w tym sezonie ligowym, z kolei podający popisał się ósmą asystą.

W kolejnej fazie tempo rywalizacji nieco spadło, ale w końcówce odważniej do ofensywy ruszyli goście. Najpierw potężnie z dystansu uderzył Mikkel Maigaard, jednak Gabriel Kobylak wykazał się refleksem. Najlepszą okazję tuż przed przerwą zmarnował jednak Lucas Piazon, który po podaniu Semedo z bliskiej odległości posłał futbolówkę nad poprzeczką.

Po zmianie stron na murawie pojawił się już Koulouris, zmieniając Jose de la Rosę. Jego wejście dodatkowo zmotywowało Semedo, który tuż przed upływem godziny oddał celny strzał z pola karnego, choć górą znów był Kobylak.

Drużyna z Krakowa nie ustawała jednak w swoich atakach i w końcu dopięła swego. Duje Dujmović wykorzystał dokładnie dośrodkowanie Semedo i zdobył drugą bramkę w tej edycji rozgrywek, doprowadzając do wyrównania.

Radość gości nie trwała jednak długo. W 74. minucie Nowak otrzymał świetne podanie od rezerwowego Borjy Galana i efektownym strzałem zanotował czwarte ligowe trafienie.

Bartosz Nowak - statystyki
Bartosz Nowak - statystykiFlashscore

W ostatnim fragmencie spotkania dominowali zawodnicy Wieczystej, którzy chcieli uratować choćby punkt. Umiejętności Mateusza Kochalskiego sprawdził Ben Lederman, który rozgrywał setny mecz w Ekstraklasie, przegrywając jednak pojedynek z golkiperem. Doskonałą okazję zmarnował także Nikola Knezević, który z kilku metrów główkował obok bramki. Ostatecznie GKS zdołał utrzymać korzystny wynik i zanotował szóste zwycięstwo w sezonie, z kolei Wieczysta doznała już szóstej porażki.

Radomiak Radom - Motor Lublin (2:3)

W meczu z Motorem na ławce trenerskiej Radomiaka zadebiutował John Carver, który w poprzednim sezonie był opiekunem Lechii Gdańsk. Anglik jest już trzecim szkoleniowcem prowadzącym w tym sezonie zespół z Radomia. W czerwcu drużynę objął Tomasz Kaczmarek, który odszedł we wrześniu do Rakowa Częstochowa, jego miejsce zajął Rafał Grzyb a teraz jest Carver.

Od początku gra toczyła się głównie w środkowej strefie, gdzie nie brakowało walki i ostrych starć. Optycznie lepiej prezentowali się przyjezdni i to oni pierwsi sprawdzili bramkarza rywali. Na strzał zza pola karnego zdecydował się Kamil Lukoszek, ale Filip Majchrowicz popisał się ładną paradą i sparował piłkę na rzut rożny.

Radomiak celny strzał oddał dopiero po ponad 20 minutach, ale od razu dał on gola. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego nieoczekiwanie na piątym metrze piłka minęła wszystkich zawodników, dostawił do niej nogę Filip Koperski i zrobiło się 1:0.

Motor rzucił się do odrabiania strat i miał szansę na doprowadzenie do remisu, ale Majchrowicz popisał się kolejną dobrą interwencją po strzale Filipa Lubereckiego.

Przed przerwą przewaga optyczna gości wzrosła, piłka gościła znacznie częściej pod polem karnym Radomiaka, ale nic z tego nie wynikało. Gospodarze mądrze się bronili i z dużą łatwością rozbijali ataki rywali.

Po zmianie stron obraz gry się nie zmienił i nadal optycznie przewagę mieli goście, a Radomiak szukał szans w kontrataku. Różnica polegała na tym, że przyjezdni zaczęli szukać szansy na gola uderzeniami z dystansu. I przyniosło to efekt.

Po przechwycie w środkowej strefie piłka trafiła przed polem karnym do Mbaye N’Diaye, a ten wykorzystał, że żaden z przeciwników do niego nie doskoczył, huknął i bramkarz Radomiaka był bez szans.

Gol nieco zmienił obraz gry. Motor prezentował się nadal lepiej, ale Radomiak częściej i większą liczbą piłkarzy wychodził do ofensywy. Więcej działo się jednak w polu karnym gospodarzy i w końcu to zaprocentowało.

W zamieszaniu Roberto Alves nadepnął na stopę Karola Czubaka, który padł na murawę i arbiter wskazał na jedenasty metr. Sam pokrzywdzony podszedł do piłki i pewnym strzałem pokonał Majchrowicza.

Radomiak nie miał już czego bronić, śmiało ruszył do ataku i role się odwróciły, bo teraz gospodarze byli częściej przy piłce, a goście skupieni na obronie kontratakowali. Po jednym z takich wypadów świetną okazję na gola miał Fabio Ronaldo, ale przegrał pojedynek z bramkarzem Radomiaka.

Gospodarze momentami zamykali w zamku hokejowym rywali i posyłali co chwilę dośrodkowania. Po jednym z nich piłka trafiła do Steve Kingue, który świetnie złożył się do uderzenia głową i doprowadził do remisu.

Momentum
MomentumFlashscore

W końcówce oba zespoły postawiły wszystko na jedną kartę i szukały zwycięskiego gola. Szczęście uśmiechnęło się do gości. Po rzucie rożnym piłka trafiła do ustawionego na dalszym słupku Christophera Simona, a ten posłał ją do siatki.

Radomiak nie zdążył już odpowiedzieć i trzy punkty pojechały do Lublina. To pierwsza wyjazdowa wygrana Motoru w tym sezonie. Zespół z Radomia przegrał trzeci raz z rzędu i znalazł się w strefie spadkowej.

Wybierz Wyniki w GoogleCzytaj nasze artykuły częściej
DodajDodaj w Google

Piłka nożna